Jagoda, czyli imię niewinności

Marian nie zaskakuje mnie często. Spotkania z nim przebiegają według tego samego scenariusza i różnią się od siebie tylko detalami. Wczorajszy nasz raz zaskoczył mnie jednak. Znałem chyba wszystkie dziewczyny Mariana. Wszystkie były młode, różnie słodkie, każda grała niewinną bo wiedziały, że Marian tego oczekuje. Każda brała mnie w siebie z uśmiechem na ustach. Myślę że większość z… Continue reading Jagoda, czyli imię niewinności

Niechciane skutki onanizmu

Nie wiem ile razy zaczynałem pisać o S. Zaczynałem powoli i ostrożnie i kończyłem szybko, kasując wszystko. I nawet nie wiem dlaczego, nie była ani moją największą miłością, ani najbardziej burzliwą. Nasz związek był zwykły, nieskomplikowany. Przez jakiś czas byłem jej pacjentem, doprowadzała mój kręgosłup do porządku po małym wypadku. Podobała mi się, ale nie pamiętam żeby… Continue reading Niechciane skutki onanizmu

Prosta zwierzęca chuć. Część 2

Adam Mięśnie napinają się pod moim dotykiem, włosy są szorstkie. Patrzę na jego ciało, przemykam po nim dłońmi i co mnie najbardziej dziwi to fakt jak coś może być i zupełnie obce i dobrze znane. I jestem trochę sparaliżowany tym co się dzieje, tym co nieuniknione, ale nie chcę się powstrzymywać. Nie dziś. Jack Odwracam głowę w bok, cukier przykleja się do moich… Continue reading Prosta zwierzęca chuć. Część 2

Prosta zwierzęca chuć. Część 1

Jack Trudno mnie oszołomić. A jemu się udało mimochodem, bez wysiłku i bardzo skutecznie. Nie będę kłamał i mówił że w oszołomieniu tym jest coś głębszego niż pożądanie. Nie, to tylko zwierzęca chuć, która rośnie z każdym „nie”, z każdym „może innym razem”. Prosta zwierzęca chuć, która sprawia że zapominam jak oddychać, jak chodzić. Już dawno… Continue reading Prosta zwierzęca chuć. Część 1

Powrót do źródeł. Część 3

Czuję dym tytoniowy, jest mocny, nie wiem jak to możliwe że czuję go dopiero teraz. Ciało Anny zsuwa się po ścianie. Przez moment patrzę jak leży na lśniącym drewnie parkietu. Jej usta i oczy są mocno zaciśnięte. Przez ciało przechodzi seria drgawek. Jestem dumny że to ja jestem twórcą tych drgawek, tego ust i oczu zaciśnięcia. Gorąca dłoń… Continue reading Powrót do źródeł. Część 3

Powrót do źródeł. Część 2.

Kursowanie Jacka tuż za nami, zaczyna mnie wkurwiać. Był na miejscu przede mną, mógł ją przelecieć już kilka razy, nie wiem po co na mnie czekał, tylko po to by teraz mi przeszkadzać. Zaczyna gasić światło po świetle, zostawia tylko jedno, które nikło rozjaśnia Annę i mnie. Czuję się jak na scenie. Słyszę że krążąc rozbiera się. Słyszę jak jakaś szmata ląduje… Continue reading Powrót do źródeł. Część 2.

Powrót do źródeł. Część 1

15 godzinny lot do Polski nie zabił mojego zapału. Przeciwnie z każdą mijającą chwilą czuję się coraz bardziej podekscytowany. Wpadam do mieszkania i jestem w nim trwający tyle co prysznic z hakiem moment. Wszystko jest tam gdzie być powinno, automatycznie odnajduję  to czego potrzebuję bez zastanowienia, a jednak czuję się obco, jak nie tu. Patrzę w lustro wyglądam na zmęczonego.… Continue reading Powrót do źródeł. Część 1