Skomplikowany głód, część 1

Szum morza i krzyk włoskich mew zagłuszony był głosem Erosa R. Głos Erosa dobiegał z magnetofonu, posadzonego na blacie drewnianej budki, wypchanej wszystkim czego potrzeba na plaży. Plaża była wypchana plażowiczami, wypchana po brzegi, ale mój wzrok skoncentrowany był na jednej tylko kobiecie. Wyróżniała się w tłumie ludzi, jak Papilio ulysses w chmarze pospolitych ciem.… Continue reading Skomplikowany głód, część 1

Pocztówka z Japonii

Czas chyba zacząć nadrabiać zaległości. Pierwsza choć chyba nie najstarsza zaległość to Pocztówka z Japonii Lubię Japonię. Lubię Japonię nie tylko za urokliwe Japonki. Lubię to jak balansuje między skrajnościami, zupełnie jakby złoty środek nie istniał. Wszystko jest albo pstrokate, albo biało-czarne, wysoka kultura i głęboka tradycja tuż obok cyfrowej teraźniejszości. Albo rumieniąca się nieśmiałość albo wyuzdanie które przez… Continue reading Pocztówka z Japonii

Pocztówka znad Bałtyku

Nie tęsknię za Polską z oddali, ale gdy jestem tu, gdy wyjazd zaczyna zbliżać się coraz większymi krokami, to zaczynam tęsknić i coraz bardziej chcę zostać. Jeszcze choć tydzień, choć dzień, choć chwilę. Na zawsze. Mało we mnie słów. Ostatnie kilka dni pełniły się wizualizacją jednych planów i nie realizacją innych. Byłem odbiorcą najszerszych z szerokich uśmiechów. Upijałem się smakiem flądry,… Continue reading Pocztówka znad Bałtyku

Kartka z podróży. Los Angeles

Pierwszy raz w Los Angeles. W sumie drugi, ale tego pierwszego razu nie liczę. Zatem te wrażenia mimo że drugie to pierwsze są. Zawsze podróżując staram się poczuć puls miejsca, pooglądać jego ludzi, posłuchać ich rozmów, wpleść moje między ich słowa. Puls Miasta Aniołów jest bardzo nierówny. Szykowne Rodeo Drive z wprawiającym w lekki szok zagęszczeniem Bentleyów, wyperfumowanych… Continue reading Kartka z podróży. Los Angeles

Pocztówka z podróży

Wiem, znowu zniknąłem na dłuższy czas. Powód taki jak zwykle, bycie to tu to tam, często z dostępnością do internetu marną, lub żadną. Tym razem wybrałem się do Malezji. Głównie patrzyłem na nią od strony wody, dlaczego. Głównie dlatego, że pierwsze wrażenia były pełne rozczarowania. W sumie to nie powinienem był być zawiedziony, bo wyobrażeń nie… Continue reading Pocztówka z podróży

Gdzieś pomiędzy Fidżi a Vanuatu, część 3

… Rozdziernie sreberka, zakładanie prezerwatywy nigdy jeszcze nie trwało tak długo. Przewracam ją na brzuch i podciągam do góry. I mimo, że chcę być w niej już teraz, to jednak odraczam przyjemność, kilkakrotnie przesuwając penisem po całej długości jej rowka, od samej góry gdzie łączą się pośladki, przez odbyt i dziurkę, po obślinioną łechtaczkę. Niecierpliwi się, porusza biodrami… Continue reading Gdzieś pomiędzy Fidżi a Vanuatu, część 3