Niechciane skutki onanizmu

Nie wiem ile razy zaczynałem pisać o S. Zaczynałem powoli i ostrożnie i kończyłem szybko, kasując wszystko. I nawet nie wiem dlaczego, nie była ani moją największą miłością, ani najbardziej burzliwą. Nasz związek był zwykły, nieskomplikowany. Przez jakiś czas byłem jej pacjentem, doprowadzała mój kręgosłup do porządku po małym wypadku. Podobała mi się, ale nie pamiętam żeby… Continue reading Niechciane skutki onanizmu

Nękając w przerwach pomiędzy lekcjami

Mówiliśmy na niego Klucha. Był największym chłopakiem w naszej klasie. Wysoki i gruby. Okropnie nabijaliśmy się z jego tuszy. W sumie to miał szczęście że był wysoki, bo przez to baliśmy się go trochę. Baliśmy się, ale nękaliśmy nadal, i może strach przed nim sprawiał że gnębiąc go czuliśmy się jak bohaterzy jacyś. Nie wiem ile miałem… Continue reading Nękając w przerwach pomiędzy lekcjami

Ptak w klatce, czyli cock cage

Lubię  doświadczać różnorodności, tego co mi jeszcze niedoświadczone, lubię babrać się w nowym, nawet jeśli to nowe zupełnie mija się z tym co leży w mojej naturze. Pamiętam że kiedyś pewna blondynka podsumowałam mnie jednym prostym zdaniem „Dla ciebie obce jest piękne”, miała dużo racji. Nie wiem dlaczego tak jest że mając dwa wybory: pierwszy z nich daje… Continue reading Ptak w klatce, czyli cock cage

Zniszczę cię, czyli o źle mi życzących

Kiedyś, dawno temu przychodziło na ten blog sporo osób z przypadku. Większość z tych osób bardzo źle mi życzyła. I dostawałem maile o tym jak pragną bym zaraził się HIVem, dostawałem setki, może nawet tysiące listów na temat tego jak długo będę palił się w piekle, jak moje nieszczęście ich uraduje, jak cieszyć się będą z moich niepowodzeń, upodleń… Continue reading Zniszczę cię, czyli o źle mi życzących

więc jestem

Wiem, wiem trochę trwała ta chwila nieobecności. Gdy jednak w końcu się pozbierałem, musiałem naprawić kilka rzeczy, nadrobić kilka terminów, w tym skończyć książkę, która z opóźnieniem ale się jednak ukaże. Odnośnie tego co było powiem tylko, że nie, nie dopadł mnie HIV, ani syphilis zwany również kiłą. Na ciele jestem zupełnie zdrowy. Jednak faktem jest, że podczas… Continue reading więc jestem