Powrót do źródeł. Część 1

15 godzinny lot do Polski nie zabił mojego zapału. Przeciwnie z każdą mijającą chwilą czuję się coraz bardziej podekscytowany. Wpadam do mieszkania i jestem w nim trwający tyle co prysznic z hakiem moment. Wszystko jest tam gdzie być powinno, automatycznie odnajduję  to czego potrzebuję bez zastanowienia, a jednak czuję się obco, jak nie tu. Patrzę w lustro wyglądam na zmęczonego.… Continue reading Powrót do źródeł. Część 1

Zdrada to nie przypadek, to wybór

Zawsze uznawałem się za dobrego sprzedawcę. Bo było nie było większość moich klientek to co ja sprzedaję ma w domu, a i tak przychodzą i wielokrotnie kupują to co mam do zaoferowania. Z przyjemnością przepłacają. Adrian sprzedawcą jest jednak lepszym, w porównaniu z nim jestem komiwojażerem, akwizytorem może. Adrian żonę ma i piękną i mądrą, pięknie wykształconą, przypomina mi… Continue reading Zdrada to nie przypadek, to wybór

Skomplikowany głód, część 3

Wśród dyszenia, przelatują mi przez głowę wszystkie moje zbliżenia z Julitą, która krok po kroku uczyła mnie jak zajmować się kobiecym ciałem, jak podchodzić do niego, jak skupiać się na najdrobniejszych detalach, najcichszej zmianie w rytmie oddechu. On pokazał mi coś odwrotnego. Pokazali mi różnicę między byciem chirurgiem i rzeźnikiem. Nie wiem co wolę. Dobrze że nie muszę wybierać. Cicho pozbywam… Continue reading Skomplikowany głód, część 3

Skomplikowany głód, część 1

Szum morza i krzyk włoskich mew zagłuszony był głosem Erosa R. Głos Erosa dobiegał z magnetofonu, posadzonego na blacie drewnianej budki, wypchanej wszystkim czego potrzeba na plaży. Plaża była wypchana plażowiczami, wypchana po brzegi, ale mój wzrok skoncentrowany był na jednej tylko kobiecie. Wyróżniała się w tłumie ludzi, jak Papilio ulysses w chmarze pospolitych ciem.… Continue reading Skomplikowany głód, część 1

Bożyszcze mężatek i ulubieniec żon, czyli ja

Wielokrotnie zabierałem się już do napisania tego wpisu. Nie wiem dokładnie ile, wysokie kilkadziesiąt razy. I za każdym razem czyszczę wszystko co napisałem, bo nie chcę nikomu sprawiać przykrości. Nie jestem bez czucia. Nie lubię ranić. Nie chcę sprawić przykrości wszystkim tym kobietom, które listy do mnie piszą. Których słowa układają się w treści, często tak podobne do… Continue reading Bożyszcze mężatek i ulubieniec żon, czyli ja

Ten prawie uśmiech. Część 4

Lubię kobiety zamężne, bardzo lubię, zbyt bardzo. To za nimi najczęściej się oglądam. Relacje z mężatkami są jaśniejsze i prostsze. A teraz jestem zawiedziony. Zamykam oczy, głęboko wdycham powietrze, jakby dodatkowa dawka tlenu mogła mi pomóc w oczyszczeniu myśli. Klara siada obok mnie na łóżku. Wolno, lekko przesuwa palcem po moim ramieniu. To chyba najlżejszy z… Continue reading Ten prawie uśmiech. Część 4

Ten, który czeka. Część 2

Anna Od kilku dni, od kiedy wiem że wraca, jestem pełna erotycznych myśli i snów. Wiem co mnie czeka, nie dokładnie, nie znam szczegółów, ale wiem że dostanę dokładnie to czego chcę, to czego mi potrzeba. Widzę go i od razu czuję jakby moja krew była mocno nasycona gazem. Padający deszcz powinien mnie ochłodzić, nie robi jednak… Continue reading Ten, który czeka. Część 2