Pocztówka z Japonii

Czas chyba zacząć nadrabiać zaległości. Pierwsza choć chyba nie najstarsza zaległość to Pocztówka z Japonii Lubię Japonię. Lubię Japonię nie tylko za urokliwe Japonki. Lubię to jak balansuje między skrajnościami, zupełnie jakby złoty środek nie istniał. Wszystko jest albo pstrokate, albo biało-czarne, wysoka kultura i głęboka tradycja tuż obok cyfrowej teraźniejszości. Albo rumieniąca się nieśmiałość albo wyuzdanie które przez… Continue reading Pocztówka z Japonii

Kartka z podróży. Los Angeles

Pierwszy raz w Los Angeles. W sumie drugi, ale tego pierwszego razu nie liczę. Zatem te wrażenia mimo że drugie to pierwsze są. Zawsze podróżując staram się poczuć puls miejsca, pooglądać jego ludzi, posłuchać ich rozmów, wpleść moje między ich słowa. Puls Miasta Aniołów jest bardzo nierówny. Szykowne Rodeo Drive z wprawiającym w lekki szok zagęszczeniem Bentleyów, wyperfumowanych… Continue reading Kartka z podróży. Los Angeles

Pocztówka z podróży

Wiem, znowu zniknąłem na dłuższy czas. Powód taki jak zwykle, bycie to tu to tam, często z dostępnością do internetu marną, lub żadną. Tym razem wybrałem się do Malezji. Głównie patrzyłem na nią od strony wody, dlaczego. Głównie dlatego, że pierwsze wrażenia były pełne rozczarowania. W sumie to nie powinienem był być zawiedziony, bo wyobrażeń nie… Continue reading Pocztówka z podróży

Krwawa zabawa

Wielokrotnie zastanawiałem się jak będzie wyglądał mój pierwszy seks, po tej niezamierzonej erotycznej przerwie. Nie było we mnie ani niecierpliwości ani wyczekiwania. Wiedziałem, że nie ma sensu planować, że nie znam dnia ani godziny. Weekend miał być wypełniony wodą i rafą i niczym więcej. Taki był plan, ale na łodzi zauważam ją. Zachwiało mną, ale zachwianie to… Continue reading Krwawa zabawa

Gdzieś pomiędzy Fidżi a Vanuatu, część 2

… Chciałbym, bardzo chciałbym by był to nasz pierwszy raz, chciałbym bym miał jeszcze przed sobą pierwszy dotyk, odkrycie jej nieskończonej miękkości, nadwrażliwości sutków. Znowu dostrzegam w niej tą odmienność, której nie dostrzegam gdy jesteśmy w Polsce, zwykle chce tylko nakarmić swoją chwilową pożądliwość, zwykle nie ma w niej ani wyuzdania ani prowokacji, dziś czai się… Continue reading Gdzieś pomiędzy Fidżi a Vanuatu, część 2

Fidżi, czyli tam gdzie psy jedzą kokosy, a krowy wylegują się na plaży

. Zwykle, gdy dostaję propozycję wyjazdu z klientką, podchodzę do każdej z tych ofert ze sporą dawką powściągliwej ostrożności. Inaczej było tym razem, lecz tym razem propozycja padła z ust Aleksandry. Lubię ją, lubię się w nią zapatrywać, lubię jej słuchać, lubię o niej pisać, lubię o niej myśleć. Nienawidzę zdawać sobie z tego sprawę. Nie usłyszałem niemal niczego, gdy starała… Continue reading Fidżi, czyli tam gdzie psy jedzą kokosy, a krowy wylegują się na plaży