Zdrada to nie przypadek, to wybór

Zawsze uznawałem się za dobrego sprzedawcę. Bo było nie było większość moich klientek to co ja sprzedaję ma w domu, a i tak przychodzą i wielokrotnie kupują to co mam do zaoferowania. Z przyjemnością przepłacają. Adrian sprzedawcą jest jednak lepszym, w porównaniu z nim jestem komiwojażerem, akwizytorem może. Adrian żonę ma i piękną i mądrą, pięknie wykształconą, przypomina mi… Continue reading Zdrada to nie przypadek, to wybór

Ptak w klatce, czyli cock cage

Lubię  doświadczać różnorodności, tego co mi jeszcze niedoświadczone, lubię babrać się w nowym, nawet jeśli to nowe zupełnie mija się z tym co leży w mojej naturze. Pamiętam że kiedyś pewna blondynka podsumowałam mnie jednym prostym zdaniem „Dla ciebie obce jest piękne”, miała dużo racji. Nie wiem dlaczego tak jest że mając dwa wybory: pierwszy z nich daje… Continue reading Ptak w klatce, czyli cock cage

krótko i na temat

  “Eksplozje” suną w stronę : Elizka, Ikura i Asia Osa “Na fejsie z moim synem” leci do : Anika “Red sister” wyląduje w dłoniach : dr wilczur Szczęśliwcy zostali już powiadomieni, jeśli nie zgłoszą się z adresem do poniedziałku, to ktoś inny wciśnie się na ich miejsce. Tymczasem  

Skomplikowany głód, część 3

Wśród dyszenia, przelatują mi przez głowę wszystkie moje zbliżenia z Julitą, która krok po kroku uczyła mnie jak zajmować się kobiecym ciałem, jak podchodzić do niego, jak skupiać się na najdrobniejszych detalach, najcichszej zmianie w rytmie oddechu. On pokazał mi coś odwrotnego. Pokazali mi różnicę między byciem chirurgiem i rzeźnikiem. Nie wiem co wolę. Dobrze że nie muszę wybierać. Cicho pozbywam… Continue reading Skomplikowany głód, część 3

Skomplikowany głód, część 2

Przez resztę dna jestem poddenerwowany, co chwilę spoglądam na zegarek, wskazówki poruszają się w zwolnionym tempie. Prąd podniecenia nie opuszcza mojego ciała nawet na chwilę, czuję jakby ktoś podkręcił moje napięcie. Ale oprócz podniecenia czuję podskórny niepokój. Nie jestem pewny jej męża, obawiam się czego może ode mnie chcieć. Obawiam się tego co mogę mu dać, pchany ślepym podnieceniem i żądzą bycia w niej. Planuję postawić sytuację jasno,… Continue reading Skomplikowany głód, część 2

Skomplikowany głód, część 1

Szum morza i krzyk włoskich mew zagłuszony był głosem Erosa R. Głos Erosa dobiegał z magnetofonu, posadzonego na blacie drewnianej budki, wypchanej wszystkim czego potrzeba na plaży. Plaża była wypchana plażowiczami, wypchana po brzegi, ale mój wzrok skoncentrowany był na jednej tylko kobiecie. Wyróżniała się w tłumie ludzi, jak Papilio ulysses w chmarze pospolitych ciem.… Continue reading Skomplikowany głód, część 1

Pierwsza Niepolka

Wakacje roku ’97 spędziłem włócząc się po południu Europy. A w sumie nie włócząc się, lecz zjeżdżając ją w moim ośmioletnim Golfie. Każdego dnia przenosiłem się z miejsca na miejsce, każdej nocy spałem w żółtym namiocie. W San Marino kupiłem nowego Discmana Sony i kilka butelek lepkich likierów, które obiecałem przywieźć mamie. W Tropea miałem spędzić tylko jedną noc… Continue reading Pierwsza Niepolka