Ptak w klatce, czyli cock cage

Lubię  doświadczać różnorodności, tego co mi jeszcze niedoświadczone, lubię babrać się w nowym, nawet jeśli to nowe zupełnie mija się z tym co leży w mojej naturze. Pamiętam że kiedyś pewna blondynka podsumowałam mnie jednym prostym zdaniem „Dla ciebie obce jest piękne”, miała dużo racji. Nie wiem dlaczego tak jest że mając dwa wybory: pierwszy z nich daje mi coś za czym przepadam, drugi z nich obiecuje coś co prawdopodobnie i się nie spodoba, ale jest mi nie znane, za każdym razem mając takie wybory, wybiorę ten drugi.

Ale idę na około zamiast walnąć z mostu.

Poznałem Ellę, pierwsze co zauważyłem w niej to figura od której trudno oderwać jest wzrok, potem jej oczy, pamiętam że pomyślałem że są to oczy rekina, szare jak jego skóra, szare i drapieżne. Należy do tych kobiet, które szybko, łatwo i bez zarumienienia wchodzą na temat seksu, czym często dzielą populację mężczyzn na dwa obozy, tych którzy bardzo chcą wejść do ich łóżka i tych których ogarnia niezrozumienie i ślepy strach na samą myśl bycia z kobietą która tak otwarcie mówi o tym czego chce.

W ciągu pierwszej godziny w jej towarzystwie dowiedziałem się że jest nosicielką małego fetyszu.

Lubi zamykać mężczyzn w klatkach. Klatkach na penisa.

Wiem czym są klatki, widziałem je niejednokrotnie, jednak nigdy nie było mi po drodze żeby jakąś przetestować. Wiem że zakłada się je na członka w stanie spoczynku i mają one uniemożliwić wzwód. Penis zamknięty jest w tubie, która fizycznie powstrzymuje erekcję, cały mechanizm zamknięty jest kłódką.

Nie mam najmniejszych nawet zapędów poddańczych, jeśli musiałbym przynależeć do jakiejś seksualnej podgrupy byłbym pewnie pośród tych którzy lubią dominować, ale zbudowany jestem tak jak wspomniałem wcześniej i od razu wiedziałem że dam się jej zaklatkować, mimo że myśl o tym zupełnie mnie nie podnieca.

Wybór klatek jest spory są i drewniane i plastikowe i metalowe i silikonowe, różnią się też gabarytowo. Nie chciałem korzystać z kolekcji Elli i sam kupiłem sobie 2 cylindry w różnych rozmiarach odlane z przeźroczystego plastiku.

Pierwszy raz postanowiłem zamknąć się sam.

I stało się coś dziwnego, coś czego nie przewidziałem.

Gdy tylko zabieram się do zamknięcia penisa w klatkę, mój penis twardnieje w tak rekordowym tempie, że nie mam możliwości by go uwięzić. Uwięzienie napęczniałego nawet trochę penisa nie jest możliwe, bo nie mieści się on do klatki.

Próbowałem kilkanaście razy i za każdym razem schemat zachowania mojego członka jest ten sam.

I zastanawiam się czy zamknięcie w klatce z jakiś nieznanych mi powodów podnieca mnie ogromnie.

Czy może wręcz odwrotnie, może jest to mechanizm obronny, może mój penis wie że bardzo zamknięcia nie będzie lubił, może mój ptak jak każdy ptak nie jest stworzony do życia w klatce, może lubi żyć tylko na wolności.

Rzadko zażywa mnie seksualna strona życia, jeszcze rzadziej zaskakuje mnie moje własne ciało, zwykle ze snajperską precyzją jestem w stanie przewidzieć reakcje, tej reakcji jednak nie potrafię rozgryźć. I w summie jestem chyba z tego zadowolony, bo lubię być zaskakiwany. Ale może ktoś z Was podpowie mi co i jak? Może ktoś ma podobne doświadczenia?

Na zdjęciu klatki marki CB-X w rozmiarach  normalnym/przeciętnym  i  normalnym z hakiem/przeciętnym z plusem

cag

Tymczasem

 

37 thoughts on “Ptak w klatce, czyli cock cage

  1. 😀 😀 😀 …sorki 😀
    Monstrualnie wyglądają na zdjęciu te hm, współczesne pasy cnoty??, nie dość, że wyobraźnia mnie poniosła, to jeszcze te Twoje próby domknięcia…nie no 😀
    Ja już wiem, że nie utrzymałabym powagi gdybym musiała rozkuć mężczyznę z takiej klatki, no sam widok i tak klimat diabli by wzięli, no ale co kto lubi 😉 🙂

    Fajnie Cię czytać, takiego….takiego nieokiełznanego 😉 😀 …i wolnego 🙂

    Like

    1. Liczyłam na to, że ktoś, a może nawet jakiś mężczyzna rozwinie, chociaż trochę ten temat z własnego doświadczenia, hm no cóż…przy niedzielnej kawie podrążyłam go sama, z czystej ciekawości 🙂

      Ciekawie zrobiło się dopiero jak trafiłam na wymianę doświadczeń właśnie między panami i nie były to strony dla zwolenników BDSM.
      Otóż, tak w wielkim skrócie, w zdecydowanie przeważających wypowiedziach panów, jeżeli już skuszą się na klatkę za namową swoich partnerek bądź sami…są bardziej niż zadowoleni, a im dłużej wytrzymują czy się wstrzymują na jedno wychodzi, wydłuża się czas trwania samego stosunku, a sam wytrysk jest jak, cytuję wypowiedź…”wodospad”, i od razu przypomniał mi się jak to przeczytałam “Straszny film”?, tylko nie pamiętam w której części była ta scena 😀

      Jednym słowem wstrzemięźliwość kontrolowana w duecie, mocno podnieca, to akurat żadne odkrycie 🙂
      Aha, ekhm…A., Twój zbuntowany ptak, może potrzebować np. “solidnego zmęczenia” przed, żeby dać się zamknąć w klatce, to też porada z wymiany info między panami, gdybyś… 😉 🙂

      I tak się zastanawiam czy kobiety, po takiej “kontrolowanej wstrzemięźliwości” przez noszenie pasa cnoty dzisiaj, nie mają większych szans na osiągnięcie orgazmu pochwowego i wytrysk kobiecy, wieki temu umierały z zakażenia ale dzisiaj, hm… 🙂

      Like

  2. Rozbawiłeś mnie tym swoim zaskoczeniem i sposobem jego opisania 🙂
    Jesteś w tym rozbrajający 😉
    A pomysłów dlaczego tak się dzieje nie mam. Widać nie wszystko jeszcze o sobie wiesz 🙂
    Pozdrawiam

    Like

    1. Zawsze Lubie to czytać dają Twoje teksty Mnie ponieść wyobraźnią Lubie tak jak ptak unosi się nad Nasz zmysły dziękuję

      Like

  3. Ja mam odpowiedź 🙂 ale zanim ją wyłuszczę muszę dać Ci owacje, oklaski i apluaz na stojąco 🙂

    Za to, że publicznie, z rozbrajającą szczerością, choć może nie do końca świadomie, przyznałeś fakt, że Ty i Twój penis to dwa odrębne byty, dwie odrębne świadomości, obdarzone swoją własną wolą, niezależne od siebie nawzajem, a nawet (wow !!!) mające sprzeczne zdanie na ten sam temat i (wow !!! bis) potrafiące nawzajem się zaskoczyć i zadziwić po blisko 40 latach współżycia !!!! 😛 😀 😀

    I moja odpowiedź jest w tym kontekście bardzo prosta : to, że Ty nie lubisz, nie znaczy, że Twój penis nie lubi uwięzienia – przecież ma do tego prawo 😀 😛

    I mimochodem ale absolutnie poważnie przypominam, że konwersacja jest podstawową płaszczyzną kontaktów….jednym słowem : musisz z nim o tym po prostu porozmawiać i razem na pewno dojdziecie do porozumienia i zrozumienia 😛 😀 😛 😀 😛

    Like

  4. ja ci podpowiem Adam. wsadź ptaszysko w wiaderko z lodem na dwie minuty ale w pobliżu w razie czego miej jakieś gorące usta żeby cię ogrzały. jak przemarznie na pewno dasz rade 🙂

    Like

      1. Ciekawe czy to boli? Jak juz się tam zmieści i zacznie rosnąć a nie może bo zamknięty na amen. Jakby tak go stymulować to by doszedł? Hmmm
        Ja to zawsze coś wy myślę 🙂

        Like

      2. Jak go stymulować jak jest zamknięty? Poprzez masaż prostaty lub stymulację analną. To forma “odspermiania” jak jest zamknięty na dłużej.

        Like

      3. Mój hrabia raczej nie pozwoli sobie palca w tyłek wsadzić ale chyba są inne spodoby. Ciekawi mnie czy jak urośnie w klatce to czy to boli? I czy jak się zamyka na klucz to nie można tego zdjąć? I która jest najlepsza silikonowa czy metalowa może jeszcze są inne. Normalnie się wkręciłam. 🙂 ale lanie później dostane. A ile radochy !!!

        Like

      4. On zamknięty, klucz u ciebie, jajka puchną, zgodzi się na wszystko byle tylko mu ulżyć. A po pierwszym razie sam będzie domagał się kolejnych. Wtedy kupisz sobie strapon i zamienicie się rolami. Zobaczysz jak to jest być facetem i będziesz słuchać jego głośnych jęków podczas posuwania….

        Like

      5. po pierwszym razie to ja będę musiała chyba na koniec świata uciec żeby ochłoną.
        co do strapon ( wygooglałam z czym to się je 🙂 ) NEVER! to nie nasza bajka. hrabia prędzej dał by się pokroić niż żeby ktoś mu z tyłka jesień średniowiecza zrobił 🙂 a mnie takie rzeczy nie kręcą zupełnie. wręcz wydają się niesmaczne fuj.
        no ale ta klatka ….. hihi tylko jak go wkręcić żeby to założyć? dobrowolnie się nie zgodzi nie ma bata. trzeba by podstępu użyć jakiegoś, oczy zawiązać, przywiązać do łóżka, wcisnąć jakoś bo przecież jak tylko pomyśli o bzykaniu to na sztorc stoi więc wanna lodu potrzebna będzie. oj roboty za dużo chyba odpuszczę. ale ile bym mogła wspaniałych rzeczy osiągnąć takimi torturami mrrr . korci….

        p.s. bardzo fajny wpis Adam niby nic a na wyobraźnie zadziałało hahah.

        Like

      6. Spij go, zamknij a potem poczekaj aż wytrzeźwieje 😉 jak lubi whisky to nawet kaca nie powinien mieć..tak przynajmniej towarzystwo mi zachwala 🙂

        Like

      7. niestety przejrzałam polskie strony z gadżetami i takich cudów u nas nie ma. jakoś biednie w tych naszych sklepach chyba że ktoś gdzieś znalazł to ja poproszę o link. 🙂
        Adam ty jak zwykle zapodasz linki z wyższej półki. ja rozumiem że sponsoring i te sprawy ale skoro już się w tym “babrasz” to może coś bardziej zza rogu zapodasz mądralo 😉 ?
        sytuacja beznadziejna bo się napaliłam a tu ZONK.

        Malutka – spić go to ostatnio problem bo wyważony i stateczny się zrobił jakiś ( kolejny ZONK) ale już mam pomysł więc może by zadziałał. normalnie nabrałam ochoty zobaczyć jego minę. jesssuuu jaka sadystka się we mnie obudziła. 🙂

        Like

  5. Adamie, muszę Ci napisać, że te “klatki na ptaki” na Twojej fotografii wyglądają jak jakieś instalacje artystyczne 🙂 Nie wiem czy to zamierzony efekt czy całkowity przypadek ale na tle miasta robią niesamowite wrażenie 😀

    Niestety nie podpowiem nic, ani nie doradzę, bo temat jak ponad połowa na Twoim blogu, zupełnie mi nie znany.
    Kurczę! Tak mnie zaskakują nieraz tematy Twoich wpisów, że czuję się jak prawdziwa ignorantka w ars amandi. Nie wiem jak jeden człowiek może spróbować tego wszystkiego o czym piszesz i nie oszaleć 😉

    Like

  6. Klatki och tak, na samą myśl przyjemnie się robi. Dlaczego Tobie się dzieje jak się dzieje nie wiem, ja tak nie mam mimo że wiem że lubię, może niech Cię partnerka z zaskoczenia weźmie 😉

    Like

  7. Jestem facetem hetero, bez żadnych dziwnych fantazji. Do dzisiaj nie wiedziałem o klatkach. Uświadomiłeś mnie i zacząłem zgłębiać temat i mój ptak też zaczął sztywnieć! Nie wiem czy mam Ci dziękować czy odwrotnie.

    Like

  8. Klatki na ptaki występują wśród par cuckold. Czyli mąż chodzi w pasie cnoty a żona w tym czasie ma kochanków. W zależności od jej lub jego preferencji uczestniczy w tych spotkaniach bądź nie.
    Ponoć faceta kręci to że on jest ograniczony, żona wszystko kontroluje. Jak to wygląda najlepiej szukać w tumblr, np. locked-in-lv.tumblr.com Cuckold robi się coraz bardziej popularny na świecie, co widać na forach, filmach amatorskich. W Polsce też robi się o tym głośno- organizowane są zloty itd.

    Like

  9. Tak prawdziwe, że czytając, zupełnie nieświadomie…tak z głębi wydobywa się ciche westchnienie lub jęk, przyspieszony oddech, zaróżowione policzki…wszystko zależy od Ciebie jak ten stan tęsknoty i niedosytu wykorzystasz…

    Właśnie czytam “Oczami mężczyzny”, który…cytuje Mje…jeżeli chcecie poczuć słowa i tak jak lubicie, a nie ma warg ani pewnych męskich rąk w pobliżu, proponuję Mje czyli blog i FB “Myślenie jest erotyczne”…czekam bardzo, bardzo niecierpliwie na książkę…

    George Maple – Lover ****

    😉

    Like

    1. Małe sprostowanie ehhh, teraz widzę, autor bloga “Oczami mężczyzny” nie cytował Mje, to mi się otwarte strony jednego i drugiego bloga pomyliły 🙂
      Niemniej polecam szczerze i jeden i drugi blog do poczytania, tylko raczej…nie w pracy i nie w telefonie, bo tak właśnie się dzieje, jak trzeba uważać czy nikt przez ramię nie zagląda a…czytane słowa sprawiają, że zapominasz gdzie jesteś 😉 😀

      Pozdrawiam wszystkie miłośniczki myśli i słów erotycznych, o cielesnych przyjemnosciach, fantazjach i doznaniach nie wspominając, bo to oczywiste 🙂

      Like

  10. Kurde właściwie to mnie to zaintygowało chyba kupie dla mojego hrabiego. Jak się zmieści ( może to odruch bezwarunkowy obronny ze od razu rośnie) to go wezmę w niewolę. Wscieknie się ale trudno. Adam albo inni doświadczeni , to się zamyka jakoś na kłódkę ? mogę naprawdę go zamknąć i pomachać kluczem przed nosem? Hihi ale może być zabawa. Będzie mnie ganiał po całym domu. Haha sorki hrabio ale ryczę ze śmiechu jak cie widzę z pianą na ustach na golasa biegającego za mną po ogrodzie. Spróbuj teraz zadrzeć ze mną 🙂 nie no poryczałam się. Kupuje! :):):)

    Like

  11. wiesz Ivy… nie znam cię ale jesteś irytująca do granic możliwości. nie dlatego, że sprawiasz wrażenie osoby upośledzonej umysłowo ale przez swoją wytrwałość. podziwiam cię. NAPRAWDĘ. i współczuję i podziwiam i zazdroszczę. możesz odbierać mnie jako kogoś kto się “uczepił” ale widzę cię od ponad roku i jesteś NIEZMIENNA. dlaczego to piszę? ano dlatego że znowu wklejasz muzę której nawet przez ciekawość nie włączę ale natchnęło mnie to do czegoś aby pogadać o muzyce. hmmm pewnie w związku z tym że jesteś chodzącą snobką i masz zadarty nos to nie pogadasz z kimś kto cie krytykuje ale cóż… widzę cie jako chłodną blondynkę, królową śniegu zapatrzoną w sopel lodu który dynda między udami Adama.
    ale natchnęłaś mnie o dziwo i mam ochotę również wkleić link do muzy bo akurat jej słucham i się nudzę jest środek nocy a ja jestem prawie sama. a ponieważ gospodarza nie ma i ma wszystko w czterech literach (czytelników zwłaszcza) to sobie pozwolę konkurs zrobić ( taka bezczelna jestem 🙂 ) słucham właśnie HIM Razorblade romance. i pytanie konkursowe: co znaczy skrót HIM?
    dlaczego takie pytanie i skąd się wzięło?
    ano stąd że to stara płyta zdarta i przetarta a ty Ivy jak przypuszczam zapodajesz dość świeże kawałki. i tak sobie od czasu do czasu myślę co kreuje popularnością muzyki w ogóle. pojawia się taka LP na przykład. ( wiem zaraz znowu się narażę ) zachwyt po pachy i owszem kilka numerów wręcz powala ale czy nie powalali inni w swoich pięciu minutach chwały? teraz całkiem serio, chodzi mi o to co jest na topie, co się podoba, co jest trendy, co lubimy a co nam wkładają łopatą do głowy.
    jeśli chodzi o muzykę to cóż. uważam żę jest jak wino. z czasem nabiera smaku dlatego wspomniałam HIM,. zespół jednej płyty ( może było ich więcej ale jakoś nie zauważyłam) teraz odkryłam ich na nowo zwłaszcza Gone with the sin ze wspomnianej płyty. Ivy może przemówisz ludzkim głosem i schowasz ten zarozumialczy, protekcjonalny obraz siebie? jak sądzisz? śledzisz nowej muzyki w brut, odkryłaś coś co nie przeminie jak nijakie jodłowanie LP?
    nie żebym była złośliwa czy zanadto krytyczna (chociaż jestem 🙂 ) ale czy nie płyniesz za bardzo z prądem ( sorry) jak zdechły pstrąg?
    shit miało być pojednawczo a wyszło jak zwykle. sorry naprawdkę. chciałam być zajebiście miła. kurwa starałam się jak mogłam. walczyłąm jak lwica…

    Like

  12. Po przeczytaniu wpisu, moja pierwsza myśl była taka – muszę to kupić ! Druga- czy mój Drwal się na to zgodzi? Trzecia- nie będzie miał wyjścia ! 🙂 Zgodził się i co ?? Toporek staje jak tylko w ręce pojawia się klatka. Szok – tak jest , staje i nie chce dać sie zamknąć. A więc nie próżnuję – doprowadzam go. Opada, klatka w ręke , staje. Jeszcze raz daję mu upust. No i się udaje. Jest zamknięty- choć nie było łatwo bo nawet w zwisie jest ponad przeciętnie duży. Zamknięty kutas nie staje. Nie boli. Spojenie łonowe jest sztywne, nie ma jak dać upustu.. Wiję się i kuszę, Drwal jest zadowolony. Po wypuszczeniu jest jeszcze bardziej nabuzowany niż przed zabawą. Podoba Nam się 🙂

    Like

  13. Ja też jak przeczytałam stwierdziłam że muszę kupić. Problem jest taki, że jest za mała.. nie mieści się ptaszek mojego mężczyzny 🙂 Wiecie gdzie kupić coś większego ? 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s