0 thoughts on “Spełnienia

  1. … mówisz o realizacji marzeń sennych…hmmm jakby to powiedzieć dzisiejszej nocy miałam dość erotyczny sen (co za zbieg okoliczności – nieźle, tym bardziej nie często takie sny mam)…owszem było w nim wiele zachłanności, chciwości i pożądania mnie kobiety przez mężczyzn, też bardzo, ale to mega dużo przyjemności….

    hmmm… zostańmy jednak przy wersji, by niektóre sny były jednak tylko projekcją snu.

    Bardzo zachłannie się cieszę, bo jutro będę czytać Cię więcej takiego ….. mmmmm :*

    Like

  2. Trzeba byc ostroznym i uwazac czego sobie zyczymy, bo nie wiadomo kto slucha i jest chetny do spelnienia naszych marzen i z jak intencja 😉
    Kazde zyczenie ma dwie strony, to tak jak z chinskim zyczeniem: “obys zyl w ciekawych czasach” i przeklenstwo i brak nudy w otoczeniu, zaqlezy jak na to spojrzec:)
    Mam tez nieodparte wrazenie o protekcjonalnym tonie zyczeniowego cytatu, moze dlatego ze patrzac przez przymat tworczosci pana Sigmunta, niestety nie da sie nie zauwazyc ,iż Freud nie znal sie na kobietach, byly dla niego terra incoginta i stad tez dosc kontrowersyjny ich wizerunek stworzyl. Niestety uwazal rozwniez ze mężczyzna przewyzsza kobietę :/

    Like

    1. Sigmunt Freud – twórcy psychoanalizy.
      Jego dzieło wywarło ogromny wpływ na psychologię, kulturę i sztukę. Swoją teorią Freud dokonał rewolucji w pojmowaniu kobiecej seksualności. Naraził się jednak kobietom wyzwolonym, nie mogły bowiem zgodzić się z tym, że postrzegał je jako istoty gorsze, bo nieobdarowane przez naturę… członkiem. Protestujące przeciwniczki jego interpretacji kobiecości kwalifikował jako przypadki wymagające terapii, cierpiące z powodu braku tzw. penis normalis.

      Kobiety odgrywły w życiu Freuda rolę przewodniczek w próbie zrozumienia istoty kobiecości. Dla nich stawał się lustrem, w którym odnajdywały siebie. I powracały do życia, jak stało się to z Anną von Vest. Czterdziestoletnia kobieta, której okaleczona dwadzieścia lat wcześniej kobiecość spowodowała paraliż nóg, została przez Freuda wyleczona. Przywrócił jej sprawność nóg. Jak sama kiedyś powiedziała, jej rozmowy z mistrzem koncentrowały się wokół seksualności i zazdrości. Ale pomogły wskrzesić jej sprawność fizyczną. U kresu swego życia Anna wyznała, że jedynie dzięki Freudowi przeżyła trzydzieści lat w zdrowiu, które utraciła w młodości przez niefrasobliwość innego lekarza. Freud podsumował tę terapię słowami, w których przyznał z satysfakcją, że: „przywrócono zdolnej i wartościowej osobie jej prawa do udziału w życiu”.
      Piękny autokomentarz…

      Podobno Freud był zwolennikiem miłości doskonałej, wszechogarniającej, oddania absolutnego. I tego wymagał od żony. Był ponoć chorobliwie zazdrosnym wielbicielem swej ukochanej, usiłował zawładnąć nią w pełni. Starał się na różne sposoby eliminować konkurencję z pola walki o jej serce. Robił to skutecznie, niekiedy z pomocą jej siostry… O intensywności jego starań niech świadczy blisko 900 listów, które wysłał Marcie w ciągu czterech lat narzeczeństwa.

      Freud polegał tylko i wyłącznie na swoim zdaniu i nigdy nie wdawał się w dyskusję, za to wymagał od innych, by go uważnie słuchali. Swojej przyszłej żonie oświadczył: “Potrzebuję posiadania na wyłączność czyjejś niepodzielnej uwagi”. W ciągu całego okresu wspólnego życia jego żona nigdy nie sprzeciwiła się mężowi i wypełniała wszystkiego jego życzenia. Co ciekawe, Coco Chanel uważała Freuda za pierwszego mężczyznę-feministę, bo był ideologiem rewolucji seksualnej i popierał równouprawnienie kobiet.

      Freud nienawidził muzyki do tego stopnia, że unikał restauracji z muzyką na żywo oraz doprowadził do wyrzucenia z domu pianina jego siostry, która uczyła się grać. Z powodu postawionego przez niego ultimatum “Albo ja, albo pianino” muzyczna kariera dziewczyny nie miała nawet szans się rozpocząć.

      Warto podkreślić, że za swojego ulubionego pacjenta uważał… samego siebie.

      Like

      1. No nie tak do konca:)Raczej ze feminizm byl odpowiedzia na freudyzm:)
        to za co kobiety go uwazały a co on uwazal o kobietach to mogly byc dwie rozne rzeczy 😉
        Gdzies przeczytalam, ze “Freud był tylko diagnostą tego, co feminizm chciał leczyć”
        Freud uwazal kobiety za slabsze gdyz nie posiadaly penisa 🙂
        “Jeśli odrzucasz ten pomysł jako zbyt nierzeczywisty i uważasz za idée fixe moje przekonanie, że brak penisa wywiera wpływ na rozwój kobiecości, jestem oczywiście bezradny” – pisał do przyjaciela
        a kiedy kobiety probowaly protestowac kwalifikował je jako przypadki wymagające leczenia i cierpiące na brak tzw. penis normalis.
        “Bierność, masochizm i narcyzm są najbardziej znamiennymi, uwarunkowanymi biologicznie cechami kobiet.”
        “Po trzydziestu latach badań nad duszą kobiety nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, czego pragnie kobieta. ”

        Prawda, bez Freuda nie byłoby wielu feministek i kobiet wyemacypowanych ale tylko dlatego ze kobiety w odpowiedzi na wizerunek, chorej i neurotycznej , pozbawionej penisa , szukaly wlasnej drogi do samookreslenia. Wg Freuda efektem wspomnianej slabosci zwiazanej z brakiem penisa , mialy byc sklonnosci do histerii godnej Otella oraz wieksza chec zdrady, dodatkowo tym czym narazil sie wielu kobietom to opinia:
        “U kobiet poziom tego, co etycznie normalne, jest inny niż u mężczyzn. Ich superego nigdy nie jest tak nieugięte, tak bezosobowe i tak niezależne od swoich emocjonalnych źródeł, jak tego wymagamy od mężczyzn” i w związku z tym “nie może ono uzyskać siły i niezależności, które przydałyby mu kulturowego znaczenia.
        Tak pisal w odpowiedzi na okreslenie, chyba Milla, ktory porownywal sposob postrzegania i traktowanie kobiet do niewolnictwa:
        ” Pomysł narażenia kobiet na walkę o byt na równi z mężczyznami wydaje się całkowicie nierealny. Czy mam traktować moją słodką, delikatną dziewczynkę jak konkurenta? Przecież i tak ten pojedynek musi się skończyć deklaracją mojej miłości i przyrzeczeniem, że uczynię wszystko, co w mojej mocy, by nie musiała podejmować rywalizacji i mogła spokojnie zajmować się prowadzeniem domu”
        Badacze sugeruja ze moze po prostu bal sie silnych kobiet i podobno, pod koniec zycia przekoanal sie do kobiety jako rownej mezczyznie ale upor nie pozwolil mu tego otwarcie przyznac i nadal tkwil na konserwatywnych.
        pozycjach.
        Dodatkowo nie bez znaczenia pozostaje wplyw, jednej z najbardziej drobnomieszczańskich epok na kierunek rozwoju freudyzmu i feminizmu.
        No mozna by tak dlugo jeszcze, ale musze leciec:)

        Like

      2. Nie krępuj się, dawaj miotłę między nogi, tylko leć bezpiecznie 🙂

        Moim zdaniem, postawa Freuda wobec kobiet może mieć w pewnym sensie (jak u większości mężczyzn) odzwierciedlenie w postawie jego matki i ojca. Również uważam, że mógł bać się silnych kobiet.

        “I DON’T ALWAYS TALK ABOUT YOUR MOTHER BUT WHEN I DO, I IMPLY THAT YOU WANT TO HAVE SEX WITH HER”

        W wychowaniu dziecka powinni oczywiście uczestniczyć obydwoje rodzice, każdy odgrywając inną rolę. Jednak dla prawidłowych relacji dorosłego mężczyzny z kobietami, kluczowy stosunek ma jego związek z matką.
        Freud dorastał w rodzinie wielodzietnej. Jego matka miała poza nim jeszcze siedmioro dzieci, a ojciec dwoje z poprzedniego związku. Jednak to właśnie Sigmund był jej ulubionym dzieckiem i dlatego matka często chroniła go przed surowym ojcem, który karał dzieci za najmniejsze przewinienie.
        Freud wspomina, że będąc jeszcze dzieckiem odbył z rodziną podróż pociągiem, w czasie której zobaczył matkę nago i poczuł wobec niej seksualne pragnienia. Doświadczenie to nie dziwiło by, ale istotne jest w jaki sposób opisał je Freud – zastępując niemieckie słowa łacińskimi zwrotami matrem i nudam (matka, naga) – ukazuje, z jak silnym zakazem był związany ten widok. Freud opisał to zdarzenie w prywatnym liście do swego przyjaciela Fliessa. Nie potrafił opisać tego podniecającego epizodu bez uciekania się do bezpiecznej, stwarzającej dystans łaciny.

        Kompleks Edypa?
        Przemyślenia Freuda po autoanalizie nt związku z ojcem wpłynęły na jego podejście do kompleksu Edypa, jednak nie uważał że jego własne przemyślenia są uniwersalne i dotyczą każdego. Wywnioskował również, że to matka jest pierwszą osobą, która pobudza seksualnie dziecko i tym samym powstaje fantazja o „uwiedzeniu” (która później kieruje się w stronę ojca jako seksualnego uwodziciela z czasu dzieciństwa).

        Freudowi zarzuca się, że część swoich teorii oparł na własnej autoanalizie a to nie może mieć charakteru naukowego. Niektórzy mówią, że jego koncepcje są związane z osobistą historią życia, więc tym samym są zniekształcone. Jedni wiążą np zainteresowania F. z relacją z matką, inni łączą jego krytykę religii z pochodzeniem. Niektórzy autorzy (m.in. Lehman 1983; Orgel, 1996) głoszą, że Freud nie mógł zająć się psychologią kobiet, dopóki żyła jego matka. Matka zmarła w 1930r. Mówi się, że to nie przypadek, że esej F. nt seksualności kobiet został opublikowany w 1931r.

        Co tu wiele mówić? Doktor Zygmunt to miał ciekawą pracę 🙂
        Warto sięgnąć po Irving Stone, “Pasje utajone”, czyli życie Zygmunta Freuda.

        Like

      3. nie ma ludzi normalnych sa tylko niezdiagnozowani oraz nieprzebadani 😉
        ale nadal uwazam ze w ustach Freuda cytay podniesiony przez Autora ma raczej wyraz pretensjonalny 😉

        Like

      4. Ten cytat niczym burza, dawał po oczach na przeróżnych portalach w dniu wczorajszym 🙂

        Nie doszukiwałabym się w nim jakiejś głębi. Dotyczy on snu. W opinii Freuda każde marzenie senne jest wyrazem utajonych życzeń, najczęściej motywowanych przez libido i związanych z popędem seksualnym.

        Dlatego nie widzę w życzeniu Adama sztucznego zachowania. Ale zastrzegam – mogę mieć wadę wzroku 😉

        Like

      5. Nie mowie o uzyciu przez Autora ale o tym jak cytat postrzegam patrzacprzez pryzmat postaw i teorii i przekonan autora cytatu.
        Z drugiej strony w samym cytacie jako zyczeniu jest cos niepokojacego,choc doskonale wiem co Autor chcial przez ow cytat powiedziec 🙂

        Like

      6. Z pewnością są wśród widowni Adama takie czytelniczki, które śnią o jednym… o podobnym obrazku co na górze z tym małym wyjątkiem, by dłonią trzymającą ów, błyszczący przedmiot, była dłoń niezmiernie zawstydzonego Autora, z całą resztą usprzętowienia 🙂

        Czyżbyś to miała na myśli pisząc: “Trzeba być ostrożnym i uważać czego sobie życzymy” 🙂

        Like

      7. No nie zupelnie,kiedys czytalam opowiadanie, gdzie glowny bohater umiera i staje przed mozliwoscia wybrania sobie zycia wiecznego,dostaje pokoj i obietnice spelnienia wizji jak ma wyglac jego wiecznosc.po rozwazaniach bohater,ktory okazuje sie byc fanem (chyba Jane Fondy)decyduje by mogl ogladac do konca filmy z ulubiona aktorka,jednak.bardzo szybko przekonuje sie ze to co pozornie bylo spelnieniem jego marzen w konsekwencji staje sie pieklem.
        Chodzi mi o to ze nie zawsze to o czym snimy okazuje sie tym czego naprawde pragniemy,

        Like

      8. Nasze sny mają jedną wspólną właściwość – nie istnieją w nich prawa logiki, które rządzą naszym myśleniem na jawie.
        Najlepszym znawcą w temacie snów jest nasza Doronia 🙂

        Like

  3. Ho ho 😉
    Ale się porobiło!
    Co by nie powiedzieć, Autorze, oryginalne życzenia, dziękuję 🙂

    ZXR,
    pozostaje mi tylko czekać i potem zameldować wykonanie zadania 😀

    Like

  4. Zapomniał przyjść…znowu, zapomniał choć sam zaprosił, tylko że A. …nie umawia się na randki, a One cały czas czekają…

    Robin McKelle & The Flytones – I’m a fool to want you ♥

    … 😉

    Like

      1. Powiem Ci tylko tyle,że obecnie sen,to coś czego baaaardzo mi brakuje…
        W nocy wstawanie nawet po 3 razy,pobudka,choćby dziś, 4 30,w inne dni-5…
        randka? Do późnych godz nocnych??? O nie! Chyba,że załatwisz mi nianię na następny dzień,żebym mogła potem odespac 😛

        Like

  5. A., mówiłeś też, wiele razy, że nie ulegasz namowom czytelnika, a jednak spróbuję namówić Cię na Marzenę…stęskniłam się za tą jej zadziwiającą wolnością doświadczania przyjemności wbrew wszystkim i wszystkiemu.
    Tylko, że Ty chyba jednak właśnie uległeś sporej części publiczności, która jej nie toleruje, jak to jest…A. z tym Twoim wstrząsaniem zardzewiałymi umysłami, te “wstrząśnienia mózgu” czytelników, te poruszanie mrocznych zakamarków umysłu, do których nikt głośno i nikomu się nie przyzna, i przed którymi każdy się broni. A przecież lubisz Marzenę i lubisz o niej pisać…nie poznaję Cię Mistrzu, aż tak nie mogłeś się wycofać, tym bardziej, że:

    “Jak dużo we mnie akceptacji tego nie wiem, ale wiem, że niedoskonałości i grzechy są znacznie bardziej ciekawe od doskonałej świętości.”

    ???

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s