Pocztówka znad Bałtyku

Nie tęsknię za Polską z oddali, ale gdy jestem tu, gdy wyjazd zaczyna zbliżać się coraz większymi krokami, to zaczynam tęsknić i coraz bardziej chcę zostać. Jeszcze choć tydzień, choć dzień, choć chwilę. Na zawsze.

Mało we mnie słów.

Ostatnie kilka dni pełniły się wizualizacją jednych planów i nie realizacją innych. Byłem odbiorcą najszerszych z szerokich uśmiechów. Upijałem się smakiem flądry, śledzia, makreli. Cieszyłem się lepkością nieprzyzwoicie słodkiej Soplicy. Kilkadziesiąt godzin spędziłem na wdychaniu ostatnich oddechów sierpnia, zapachu innego życia. Kilkanaście spędziłem w chłodnym Bałtyku. Kilkaset w beztrosce przerywanej tylko czasami coraz głośniejszym tykaniem mijającego czasu.

Tu, teraz tęsknię za Polską najbardziej, pozostał mi w niej tylko ten rozklejony moment. Ale zaraz nie będzie mnie tu, będę w drodze do gdzieśtam i znów będzie beztęsknie, dobrze, lepiej niż dobrze.

Tymczasem

IMG_8

0 thoughts on “Pocztówka znad Bałtyku

      1. To chyba jestem jedna z nielicznych, której zielona kropka nawet się podoba. 🙂
        Na mnie wyjątkowo działa neutralnie.
        Kula, okrąg jako kształt niemal idealny.
        Kropka jako ostatnie słowo, kogoś kto tym całym “światkiem” steruje.
        Kolor zielony symbolizuje równowagę emocjonalną, spokój. Kojarzy się z naturalnością.
        Przebywanie wśród zieleni uspokaja i regeneruje siły witalne.
        Zielony kolor kompletnie nie kojarzy mi się z pączkiem 😉

        A z resztą jakie to ma znaczenie i szukanie jakiejś niesamowitej ideologii do grafiki stworków, na które kompletnie nie mamy wpływu – gdy system algorytmów ją tworzy.

        Like

      2. przystanę przy swojej interpretacji, ale ciekawa hipoteza G.O – tylko ten zielony kolor jabłka jakiś nie kojarzący się z jabłkiem – jednak ;(
        A Ty G.O jaki masz stosunek do swojego awatarka?

        Like

      3. TCB 😉 nigdy nie ssałam tego, właśnie tego miętusa, ;)także nie wiem czy byłby dobry 😉 hmmm…
        nie lubię osobiście zakładać z góry czegoś o czym można myśleć w sferze czystej tylko fikcji… 😉

        Like

      4. Katy 😉 zbereźnico 😉 nie wiem o czym myślisz ale ja mam na uwadze miętowe cukierki 🙂

        A propo mojego to jest całkiem znośny. Przynajmniej mam zamknięte usta. Poprzednia różowa koniczyna z uzębioną cipką aż mnie samą wzdrygała.
        Wcześniej nawet nie przyszłoby mi do głowy żeby się zastanawiać nad tymi obrazkami. Niektóre są zadziwiająco pokraczne. Szkoda ze swoich nie można dodać. Byłoby ciekawie.

        Like

      5. Poprzedni awatarek bardziej mi odpowiadał, ten nie szczególnie mi się podoba.
        Ogólnie wszystkie nowe gorzej się prezentują.
        Ale to tylko awatarki.

        Like

      1. Jesli moge cos podpowiedziec to w Finlandia-b.dobra wodka koskenkorva,likier (ale uwaga alkohol czesto jest sprzedawany tylko do godziny 21-tej) z mroznych jagod,cukierki Marianne.
        Moze zalapiesz sie jeszcze na sezon ramowy-od polowy sierpnia, raki na rozne sposoby podawane z wodka:).tradycyhna kuchnia do sprobowania: hakan reikaleipa-pieczywo z rozowej maki.maki,nie pamietam nazwy alepierog zytni smazony z miesem i rybkami podawany na zimno z kwasnym mlekiem:),pierogi z miesem serem i kapusta.Finowie duzo nabialu jedza wiec wybor ogromny.
        WHelsinkach piekny kościół w skale i pomnik Sibeliusa z wierzchu ale i spod spodu oraz wyspa Seurasaari z bardzo przyjacielskimi wiewiorkami i nudystami 😉

        Like

      2. Ja kraje skandynawskie “poznałam” głównie od strony muzycznej, a samą “Finlandię”…mocno schłodzoną aż gęstą, wiem, mało oryginalne ale naprawdę nawet po tylu latach nadal ją b.lubię 🙂

        I jest jeszcze coś o samych Finach, co gdzieś przeczytałam i mi zostało w pamięci, a co chyba będzie Ci odpowiadało A., jeżeli prawdą jest cytując Ciebie:
        “Dialogów unikam i w życiu i na papierze.”
        U Finów powiedzenie “milczenie jest złotem” ponoć jest jak modlitwa 😉
        Poproszę ładnie o pocztówkę z Finlandię też i choć kilka Twoich słów, jak zawsze 🙂

        Like

      3. I jeszcze tylko jedno pytanie w tym temacie, bo zapomniałam, a też już od jakiegoś czasu mam je w głowie i jest okazja, by je w końcu zadać:)
        Czy oprócz przygotowań praktycznych do swoich podróży, poszerzasz lub zgłębiasz wiedzę teoretyczną na temat miejsca, w którym będziesz?
        Czy może chcesz sam to miejsce odkrywać i poznawać?
        Dziękuję z góry za odpowiedź 🙂

        Like

    1. I jeszcze jedno pytanie A., które mnie nie odstępuje odkąd przyjechałeś do Polski, a teraz już wyjechałeś. No mogę tak powiedzieć, z tych strzępków zdań i informacji również w komentarzach, które tutaj zostawiłeś, że chyba nie wróciłeś jednak do zawodu “na poważnie”.
      Czy w ogóle masz zamiar, czy już zbyt się odzwyczaiłeś i może faktycznie już koniec bycia Prostytutką, a może zwyczajnie nie miałeś czasu, możliwe to jest? Hmm:)
      Chyba nie jest to pytanie z tych osobistych, jak jest to zwyczajnie przecież nie odpowiesz.

      Like

      1. Wszystko, tylko nie trać już proszę czasu na celibat, choć prawdopodobnie nie był to stracony czas…bardzo lubię czytać o życiu seksualnym Grzesznika 😉 🙂

        Like

  1. Wszystko pięknie ale jaki Bałtyk jest i Polska cała każdy wie.
    Może byś napisał o tym buszu w Australi o misiu koala kangurach i wszystkim tym co większość z nas może zobaczyć jedynie w tv albo w zoo.
    Please 🙂

    Like

      1. niebieska książka z tego co pamiętam, ale w sumie to może pierwsza? Nie wiem, nie czytałem żadnej z nich :/

        Like

      2. No w niebieskiej było ale wzmianki. Może coś obszernej ? Na pewno Miałbýś co pisać. Sorry za literki ale z tel pisze I czcionka mała i malo widzę.

        Like

  2. Czytam bloga od bardzo dawna ale komentarzy dodałam chyba nie więcej niż palcy u rąk. Czasami chyba wolę właśnie takie wpisy, gorzko-słodkie, ze słowami lekko ślizgającymi się na języku. Sama zatęskniłam w tym momencie za Bałtykiem 😉 Adamie szerokiej drogi gdziekolwiek podążasz.

    Like

  3. Adam gdziekolwiek jesteś, tu, czy gdzieśtam…, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma, zupełnie coś innego. Dobrze wiesz co. DOBREJ podróży ci życzę… i do gdzieśtam… i do domu po prostu.

    Tęsknota… Hmmm, lepiej by jej nie było, wcale, ALE Ona bywa, czy tego chcemy czy nie. Jeśli faktycznie potrafisz “wyłączyć ten guzik pt. tęsknię”, i włączyć “nie tęsknię” to koniecznie napisz mi jak to robić?

    A jak już staniesz WYSOKO na tym szczycie o którym nam tu wspominałeś, wypowiedz głośno swe życzenie/marzenie. NA PEWNO spełni się. Tego Ci życzę. Adam…

    ((( szerokiej drogi i wysokich lotów – bezpicznie )))

    Like

  4. Podobno nie tęskni się za kimś/za czymś 🙂
    Tęskni się za tą cząstką nas samych, którą osoba/miejsce ze sobą zabiera, a w Twoim przypadku część siebie zostawiasz tutaj…

    Z Ciebie powsinoga jest, to na pewno pomysł na kolejne minimum 3 wypady już jest 😀

    Like

  5. Witam.Lubie te Twoje pocztowki,jest w nich uwaznosc.Tesknote rozumiem.Tyle,ze u mnie permanentna tesknota za morzem jest,za jego furia,spokojem,kolorem i zapachem roznym dla roznych akwenow i por roku.Siedze na plazy i patrze na nielicznych spacerujacych ,ktorzy z daleka przypominaja grzebiace w piasku mewy.ryk jest cudownie ryk fal,, szum wiatru oraz.skora pachnaca morzem.pewnie niedlugo wroce na morze,na razie kiedy tylko moge przenosze sie ale tylko lub az nad morze.
    Szczesliwej podrozy

    Like

  6. Adam Twoja kartka wzbudziła we mnie takie, a nie inne myśli, z którymi chce się podzielić:
    Kocham morze! Szczególnie Bałtyk – jakiś sentyment zawsze udanych wakacji, a może gdzieś wgłębi mnie dusza w szczególny sposób tam się odnajduje?
    Bezkres wód morskich,
    patrzeć za horyzont,
    patrzeć na zachód słońca,
    czuć piasek pod stopami, wiatr który chłodzi w upalny dzień,
    nasłuchiwać kojący dla duszy szum morskich fal…

    Spędzać wakacje i odpoczywać, ładować akumulatory na kolejne czas gdy dni coraz krótsze – dla mnie morze, to tylko morze,
    choć na kilka dni,
    choć na tydzień.

    Zimą, jesienią, wiosną nigdy nad morzem nie byłam.
    Pojechałabym w noc sylwestrową nad Bałtyk tylko po to by stanąć w samotności daleko od hałasu fajerwerków, w objęciach ukochanego, mocno wtuliwszy się i w milczeniu przejść magicznie w kolejny okres cykliczności, bez zbędnych słów, w poczuciu, że jesteśmy razem teraz i tu.

    Like

    1. Ze słupska jest tylko czerwona nota, ja byłem trochę na północ i trochę na zachód, ktoś pewnie z rejestracji na kutrach doczytał się gdzie

      Like

      1. Przypomniało mi się teraz jak czytam komentarze, że w AMA jest odp., do której A. może jeszcze coś tu doda a propos sportów wodnych, które uprawia. Moją wyobraźnię szczególnie mocno pobudza surfing naked w wykonaniu A. …mmmniam 😉 🙂
        W ogóle jak zaczęłam czytać, to znowu wszystkie przeczytałam od A do Z. I polecam każdemu, fajna lektura dot. A. 🙂

        125 Co cię relaksuje?

        – Seks, czytanie, nurkowanie, jazda motorem, surfing i nagi i kite.

        Like

      2. Nie napisałam tego, żeby Ciebie albo A. zirytować ale zakładkę AMA założył właśnie po to, żeby pytania się nie powielały, uporządkował jakby wiele odpowiedzi z 5 lat istnienia bloga. Pewnie za jakiś czas będzie potrzeba dodania kolejnych pytań 🙂
        Mnie jak ktoś podpowie albo zacytuje A., że odp. na moje pytanie jest tu i tu wcale to nie zirytuje, przecież mogę nie pamiętać i nawet będę wdzięczna.
        Ok, Ty to nie ja i rozumiem to bardzo dobrze ale im więcej nowych pytań tym ciekawiej, zgodzisz się ze mną prawda? To tylko moja propozycja, tak przy okazji, żeby tam zaglądać zanim, również dla nowych czytelników 🙂

        Like

  7. Kocham nasze zimne morze i flądre również więc świetnie Cię rozumiem.Ale łezka w oku mi się pojawiła po Twoim wpisie.Piszesz cudownie .Dlatego z utęsknieniem czekam na każdy najmniejszy wpis.
    Szczesliwej i udanej podróży pełnej wrażeń życzę.

    Like

  8. Jak można nie tęsknić? Za osobami, miejscami, rzeczami? Nie czuć potrzeby otaczania się tymi/tym przy których jest nam psychicznie komfortowo? Nie czuć ich braku ?
    “Będzie beztęsknie, dobrze, lepiej niż dobrze”
    Żartujesz prawda?

    Rację miałam lata temu – Jeżozwierz w wersji superegzotycznej….

    Emocjonalna pustynia zadowolona ze swej suchości 🙂

    Like

    1. Hmm, E. mylisz się 😀
      Da się nie tęsknić 🙂
      Pod warunkiem, że bliskie miejsce, za którym w momencie pożegnania już tęsknisz zamieniasz na takie, w którym też czujesz szczęście, radość i spotykasz ludzi, którzy coś dla Ciebie znaczą 😀
      Takich miejsc pomimo wszystko może być więcej niż jedno 🙂

      Mówię to z własnego doświadczenia. No chyba że się mylę i jestem emocjonalną pustynią zadowoloną ze swej suchości 🙂

      Like

      1. MC nie mylisz się ja też nie tęsknię za Polską jak wyjeżdżam, ponieważ moja druga ojczyzna też jest piękna 🙂 jeśli przebywam z ludźmi których darzę jakimś uczuciem to za niczym nie tęsknię i niczego nie żałuję

        Like

  9. a ja nie lubię naszego morza. byłam w ustce, jastrzębiej górze władysławowie i sopocie. łącznie kilka razy nad naszym morzem i albo plaża nie taka albo za dużo ludzi itd. ostatni raz dwa lat temu we władysławowie. tam co jak co, plaża jest najpiękniejsza fale największe i woda najzimniejsza. były upały afrykańskie 38 w cieniu a woda arktyczna nikt nie śmiał wejść po kostki.l jedyne co mnie urzekło przez dwa pierwsze dni to wschody i zachochy słońca, pustka jak nie było ludzi szum fal i pojedyńcze kamienie wyrzucane na brzeg gdy uparcie szukałam bursztynów. nie lubie Bałtyku ale widoki ładne, miałam tą okazję zachłysnąć się bryzą morską, która jak mgła, jak szwkał szła na nas z morza na ląd. zdarzyło sie to raz i tyle. zero atrakcji. za to rybki mmmmmmm palce lizać ale zawsze z chlebem zero frytek smażonych. fujj
    Adam napisz coś o Australi,
    mój brat był 5 lat w Nowej Zelandii trochę opowiedział ale nie za wiele. na lądzie nie był. proszę opisz to co widzisz na codzień, tam gdzie jesteś ten cały busz co w nim robisz jak żyjesz. to ciekawsze jest niż wiele innych rzeczy które każdy po swojemu zaspakaja 🙂

    Like

  10. Pierwsze słowa po przeczytaniu Twojego wpisu, które rysowały się w moich oczach, nie są mojego autorstwa

    “….
    Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
    Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
    Równie niewinnej…
    Tęskno mi, …”

    Kiedyś, przez myśl ulotną naświetlił mi się fragment, który być może jest Ci równie dobrze znany:

    “Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
    Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,
    Bez światło-cienia
    Tęskno mi, …”

    Dla mnie bardzo refleksyjny wpis.

    Like

    1. kiedyś już tutaj umieściłam ZXR ten wiersz Norwida
      „Moja piosenka”
      dokładnie był to czerwiec 2015 r.

      “Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
      Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
      Dla darów Nieba….
      (….)
      Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
      Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
      Równie niewinnej…
      (….)
      Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
      Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,
      Bez światłocienia…
      Tęskno mi, Panie…

      Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
      I tak być musi, choć się tak nie stanie
      Przyjaźni mojej…
      Tęskno mi, Panie…”

      Dziwne?

      Like

      1. Chyba chodzi Ci o “Moja piosnka” a nie “… piosenka”.

        Być może zamieściłaś – nie pamiętam.
        Rozwiń “dziwne” bo mogę pobłądzić w interpretacji tego słowa.

        Like

      2. tak … * piosnka
        możesz nie pamiętać…, ale ja pamiętam…
        dziwne – jest dla mnie – określeniem mojego zdziwienia
        i skojarzenia z czymś co już tutaj dawno miało miejsce.

        Like

  11. Masz talent do pisania o rzeczach zwykłych w sposób niezwykły, do ubierania uczuć w słowa.
    Cieszę się, że napisałeś parę zdań o Polsce bo ciekawiło mnie to jaki masz stosunek do ojczyzny. Całkiem niedawno zapytałam w komentarzu czy masz tu jakieś ulubione miejsca/rejony ale nie odpowiedziałeś, dlatego tym bardziej dziękuję za ten wpis.

    Like

  12. Wiesz…Gabryś…cholernie lubię Twój blog.

    Dawno gryzłam się w jęzor w odniesieniu do Twoich wpisów.

    Jeśli choć promil prawdy jest zawarty w tych wpisach-zwłaszca pocztówkowych…a i w tym nadmiernie nacechowany nostalgią- radzę ze szczerego serca…zawróć. W drodze powrotnej znajdziesz więcej prawdy, i ludzi zwanych Ludźmi i chwil, które wypalą się na wiki wików- jak Sienkiewicz mawiał.

    Nie zrozum mnie źle-nie moralizuję, ale wiesz…kto szuka…ten czasem gówno znajdzie.

    Pozdrawiam, Dorota

    Like

      1. Adam na ogół zdrobnień nie używa…

        Z drugiej strony słowo “nie lubię” z ust najprawdomówniejszego z prawdomównych nabiera zupełnie innego wymiaru 😉

        Like

      2. Kiedy rano świt Cię zbudzi
        to uśmiechem witaj ludzi.

        Dzień dobry Adamie. Bynajmniej u mnie 08:12.
        Masz czas i chęć w tych podróżach na pisanie?

        Like

      3. Coś mi mówi, że rozpieszczali Cię mocno jako malucha i długo nie docierało do najbliższych, że już jesteś dorosły, albo spotykałeś więcej niż jedną kobietę, która chciała Ci matkować, no w sumie jeden czort 🙂
        Ale to ulotna myśl i jak Ci nie leży to Ci nie leży i już, i trzeba to uszanować. Bo i tak jesteś bardzo tolerancyjny i cierpliwy wobec humorów i wybuchów kobiet i czytelniczek, i wciąż mnie tym zadziwiasz, skąd tyle tej wyrozumiałości w Tobie.
        Dlatego trudno się z Tobą…”rozstać” A. 🙂

        Like

      4. Dorka…Zielona Landrynka i tak chyba najlepiej się prezentuje, bo Twoje serducho zastąpiły czerwone szczypce i rozkraczone nogi…jakby to ująć dziwnie mi na słodką zemstę to wygląda 😉 😀

        A tak serio w telefonie już chyba wszyscy wyglądają inaczej, w laptopie u mnie jeszcze masz serce a A. jest boskim Vampem 🙂
        Niestety wątpię, żeby naprawili tą awarię, w którą zwyczajnie już nie wierzę. Za długo to trwa i idzie nie w tą stronę co trzeba, i w kiepskich informatyków też nie wierzę, w takim jak to o sobie sami piszą “największym polskim portalu internetowym(Onet) w dodatku kontrolowanym przez niemiecko-szwajcarski koncern (75% udziałów). Chcieli, to namieszali… 😉

        Like

  13. No dobra koniec tego niepitolenia i czas zacząć coś pitolć ( uwielbiam to słowo 🙂 )
    Adam dlaczego nie napisałeś ( może pisałeś ale kiedyś a w stecz raczej nie zaglądam ) tak nostalgicznie o miejscach w których byłeś?
    Wspomniałeś kiedyś w komentarzu ze byłeś w Dubaju. Nie wiem gdzie jeszcze byłeś a gdzie tylko przejazdem na chwilę. Ale dziwne jest že o Bałtyku i Polsce mimo że słów w tobie mało ale potrafisz a o innych o wiele bardziej ekscytujących miejscach tylko wspominasz. W komentarzach zwłaszcza. Dlaczego mam wrażenie ze jejździsz po świecie po prostu za chlebem jak tysiące Polaków bo nie umiesz miejsca sobie znaleźć tutaj ? Czy możesz zdradzić rąbek tajemnicy co wygnało cie z kraju? Możesz kłamać dowoli 😉 przełknę każde twóje kłamstwo 😉

    Like

    1. za chlebem? nie, ja za granicą pieniądze głównie wydaję. Z Polski nic mnie nie wygoniło, zwyczajnie lubię nie zagrzewać miejsca.

      Like

      1. taki Rockefeler z ciebie? opowiedz coś o tym. bardzo proszę. to żadna żądza z mojej strony tylko ciekawość. co robiłeś w Australi w buszu? naprawdę uważam że możesz mieć więcej do opowiedzenia o tym niż o pobycie nad bałtykiem czy spotkaniu ze żmijką 😉 to może byc tak odmienne że sam sie zaskoczysz nie mówiąc o nas czytelnikach. myślę że nie tylko ja jestem ciekawa jakbyś to opisał cokolwiek tam robiłeś, możesz nazmyślać chociaż fantazjować nie umiewzs 😉 mniejsza o większość, jeżeli nie podróżujesz w celach zarobkowych ( bo trafiłeś zajebistą kumulację w totolotka 🙂 ) to co tam robisz? jak spędzasz czas? jeździsz do przyjaciół, znajomych? lubisz zaszyć sie na bezludziu? czy raczej w głośńym mieście wśród świateł i blasku? przecież kłamcą jesteś doskonałym więc nie obawiaj sie że zdradzisz szczegóły po których ktoś cie rozpozna. a może te wyjazdy są tak bez wyrazu że nie ma o czym pisać? puste, bezduszne, pozbawione smaku? i nie zasługują na chwilę uwagi?

        Like

      2. do Rfelera mi daleko. Tu tylko wspominam o prywacie, nie piszę o niej. Kłamię jak jest potrzeba, nie widzę potrzeby snucia kłamstw na temat tego co robię z dnia na dzień

        Like

      3. i jeszcze jedno pytanie. czy jadłeś pędraki opiekanie w żarze ogniska? to podobno przysmak aborygenów. miałeś bezpośredni kontakt z nimi?

        Like

    1. “meta” ja nawet nie wiem co na brak twojej odpowiedzi odpowiedziedzieć.
      jedno co mi sie nasuwa to że jesteś małym, cichym sk….
      wioadomo.
      więc sie nie wychylaj bo masz tyle do powiedzenia co ……
      ryba na lądzie. 🙂

      Like

      1. TCB a daj spokój nie wnikaj w to bo wsiąkniesz, jak mawia twój kumpel. Pamiętasz? To słuszna myśl.

        P.S. czytałam na FB twój nowy wpis. Naprawdę jesteś niezła w tym pisaniu. Słowo, podziwiam. DOBREJ NOCY pisz dalej jestem ciekawa c,d,

        Like

      2. TCB pisz pisz to się czyta jak już napisaną książkę jakbyś od początku do końca już wiedziała WSZYSTKO I MIAŁA PLAN KOŃCOWY…, jeśli faktycznie piszesz na bieżąco, to po prostu debeściara jesteś i tyle 🙂 pisz pisz, ja widzę że nie jest istotne u ciebie “jaką historię opisujesz” czy to o korbę czy inny fiks chodzi, czy seks taki czy siaki, ty po prostu cholernie dobrze kręcisz tymi “słowo/kredkami” niebanalne historie. Naprawdę idzie ci to very nice!

        ja pierdzielę a ja zostałam WIKINGIEM ROGATYM… i jak żyć w tym “obrazku” ? no jak 🙂 no mam nadzieję że to jednak chwilówka.

        Like

      3. Plan końcowy jest zawsze a co z tego wyjdzie i jak będzie odebrane to zobaczymy. Koniec zawsze jest najważniejszy . Wstęp i środek mogą być niezrozumiałe ale wciągające ale to zawsze finał jest tym czymś. Nie wiem czy umiem to robić. Bella nie wiem czy to jest dobre miejsce do rozmowy o tym. Znowu ktoś mi zarzuci autoreklame albo … wie co jeszcze. 😉

        Like

      4. Komentarz… 😉 “METY mnie zachęcił do: TYCH, TU, słów” – ok założę sobie na Facebooku drugie konto dla twórczości własnej i nie tylko. Już dawno miałam taki plan 😉 chyba faktycznie przyszedł czas.

        Like

  14. Twój tekst może tak naprawdę brzmieć:
    Tłumaczenie słów.
    Kobieta – obecna kochanka 😉

    “Nie tęsknię za Kobietą z oddali, ale gdy jestem tu, przy niej, gdy wyjazd zaczyna zbliżać się coraz większymi krokami, to zaczynam tęsknić i coraz bardziej chcę zostać. Jeszcze choć tydzień, choć dzień, choć chwilę. Na zawsze.

    Mało we mnie słów.

    Ostatnie kilka dni pełniły się wizualizacją jednych planów i nie realizacją innych. Byłem odbiorcą najszerszych z szerokich uśmiechów. (radosny czas spędzony przy boku uśmiechniętej, zadowolonej kobiety).
    Upijałem się smakiem…” drinków, przepysznych potrawa przygotowanych w tym czasie przez obecną przy moim boku kobietę.
    “Cieszyłem się lepkością nieprzyzwoicie słodkiej Soplicy. Kilkadziesiąt godzin spędziłem na wdychaniu ostatnich oddechów sierpnia (wolnego czasu, bez obowiązków, pracy), zapachu innego życia. Kilkanaście spędziłem w chłodnym Bałtyku. Kilkaset w beztrosce przerywanej tylko czasami coraz głośniejszym tykaniem mijającego czasu.

    Tu, teraz tęsknię za Nią najbardziej, pozostał mi w niej tylko ten rozklejony moment. Ale zaraz nie będzie mnie tu, będę w drodze do gdzieśtam i znów będzie beztęsknie, dobrze, lepiej niż dobrze.”

    Kobieta jest w końcu tylko papierkiem, ozdobą. Zaraz będę dalej – już nie będę jej pamiętał. Będę myślał o kolejnej, która gdzieś tam już mnie oczekuje. Tym razem nazwę ją Finlandią.

    Smutne. Przygnębiające. Puste.

    Chyba, że Finlandia i Bałtyk to ta sama wciąż osoba 🙂

    Like

  15. “Podczas mojej nieobecności teksty na blogu nadal będą się autopublikować i już są ustawione w kolejce, lecz nie będę odpowiadał na komentarze do nich.”

    A., czemu tego już nie praktykujesz jak wyjeżdżasz na dłużej?

    Like

    1. Ivy bo wszystko się zmienia. Adam będzie kiedy będzie. może nie ma w nim tej potrzeby aby się zobowiązywać “do…” los bywa przewrotny wobec naszych wypowiadanych lub zapisanych planów.

      Like

      1. Jejku, jedenasta już, a ja dopiero dobry dzień, najlepszy, bo niedzielny witam…i Ciebie. Fajnie, że znajdujesz czas i zaglądasz, i niech tak zostanie. Bo i tak żadne “autopublikacje bez komentarzy” tego nie zastąpią. Udanego dnia gdziekolwiek jesteś A. 🙂

        Like

  16. A co tam, wrzucę też na główną ten cover, bo warto i uważam, że póki trwa takie piękne lato można się przyjemnie przy nim pobawić. Może ktoś wykorzysta pod chmurką, ten piękny przebój w innym rytmie, gorącej salsy 🙂

    Lost on You-LP (Salsa Version by Cubaneros) ***

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s