Ten prawie uśmiech. Część 4

Lubię kobiety zamężne, bardzo lubię, zbyt bardzo. To za nimi najczęściej się oglądam.

Relacje z mężatkami są jaśniejsze i prostsze.

A teraz jestem zawiedziony.

Zamykam oczy, głęboko wdycham powietrze, jakby dodatkowa dawka tlenu mogła mi pomóc w oczyszczeniu myśli.

Klara siada obok mnie na łóżku. Wolno, lekko przesuwa palcem po moim ramieniu. To chyba najlżejszy z dotyków jakimi mnie obdarzyła.

– Chciałabym się jeszcze z tobą spotkać, myślę że możemy stworzyć jakiś – zawiesza głos szukając odpowiedniego słowa, jej palec wciąż mnie dotyka – układ.

– Proponujesz mi romans? – wypowiadam to pytanie i otwieram powieki i odkrywam że jej są zamknięte.

– Tak, nie, tak – odpowiada cicho, niepewnie, ale bez skruchy.

– Po co ci on?

Nie otwiera oczu. Wzdycha, wzrusza ramionami i zakłada na siebie ramiona. Odpowiada coś, ale nie słucham jej, nie wiem dlaczego zapytałem, nie interesuje mnie jej odpowiedź, znam ją słyszałem dziesiątki, setki razy.

Jej słowa przelatują obok mnie.

Myślę o dopiero co przeczytanej książce, o motorze który mam ochotę kupić, o tym że od kiedy przyjechałem do Polski nie jadłem jeszcze ani śledzi, ani wędzonej makreli, koniecznie muszę to nadrobić gdy będę nad morzem, o tym jak dwa dni temu zdziwił mnie sąsiad który po podwórku chodził w halce.

Zastanawiam się czy rozmowy smakowałyby inaczej, gdybyśmy zamykali do nich oczy.

Zaczynam walczyć z sennością. Wstaję żeby nie zasnąć, podchodzę do okna, odsłaniam zasłony, dzień jest bardziej zaawansowany niż myślałem, oceniam że będzie wilgotny.

Nagle słyszę ciszę, nie wiem jak długo trwa, nie wiem czy Klara orientuje się że nic z tego co mówiła do mnie nie dotarło.

– Rozumiesz mnie? – w jej tonie jest pewna desperacja jakby naprawdę chciała żebym ją zrozumiał.

Odwracam się w jej stronę, opieram o parapet, jest chłodny na mojej nagiej skórze – Co chcesz żebym zrozumiał?

– Ja muszę być nasycona, chcę wyżyć to życie, dlatego chcę.

– Klara, sorry, ale ja nie chcę – patrzy na mnie jakby upewniała się że jestem pewny.

Odwraca i przechodzi przez zbombardowany seksem pokój, stawia na nogi krzesło, wiesza na jego oparciu moją koszulę. Jej wdzięk jest tak piękny jak wczoraj, tak piękny że prawie chcę ją zatrzymać. Prawie.

Otwiera drzwi i odwraca się do mnie na długość ośmiu sylab.

– W takim razie do kiedyś.? – znowu nie wiem czy stwierdza fakt, czy pyta.

– Tymczasem.

0 thoughts on “Ten prawie uśmiech. Część 4

  1. “Relacje z mężatkami są jaśniejsze i prostsze.” – masz myśli, klientki?
    Bo romanse często kończą się rozwodem niestety, z tego co obserwuję realnie. Te kobiety jak znajdują w mężczyźnie-kochanku, to czego nie znajdują u męża, potrafią się zakochać na zbój i zostawić nawet dzieci w pogoni za nim.
    Te co są zadowolone z życia w związku zwyczajnie nie szukają romansu, tylko te co się duszą w małżeństwie. Czy nie jest tak?

    Like

    1. I w sumie…czemu zawiedziony, skoro to mężatka i relacja jasna i prosta wg Ciebie?
      Ale koniec jest jasny romans nie ale gorąca noc tak…kiedyś/tymczasem i nie jako klientka. Chyba dobrze zrozumiałam, że nie chcesz, żeby nią była. Już takie kobiety były we wpisach 🙂
      Odpowiesz jak zapytam czy spotkasz/łeś się z Klarą jeszcze?

      Like

      1. Mnie bardziej interesują te kobiety o których napisał w nawiasie:
        “Kobiety z wyglądu różne, po bliższym poznaniu bardzo podobne ( mówię tu o większości, jest kilka wyjątków wśród kobiet)”

        Bo co może dla A. być wyjątkowe w TYCH kobietach z Jego punktu widzenia? I to może być zaskakująca i ciekawa odpowiedź, mężczyzny, który kobiety poznał z tak wielu stron. Odpowiesz A.?

        A Klara nie była banalna wg mnie Salome i rozumiem nawet tę chęć nasycenia i wyżycia w niej. Tylko ten romans, ale ona też nie wiedziała czego chce w tym momencie.
        Mnie zaskoczyła (mimo wszystko) ta lodowatość A., b.szybko się przestawił, dlatego wnioskować mogę, że zauroczenie nawet, mija mu szybciej niż “mgnienie oka” 🙂

        Like

      2. Witaj Ivy!
        🙂

        Tak, te “kobiety w nawiasie” …
        Interesujące…

        Nie lubię Klary z IV. części
        Ja tak nie chcę!
        Poproszę Autora o fakultatywną cz.IVbis

        Like

    2. Przeczytałam wszystko razem po raz pierwszy i po raz pierwszy stwierdzam, że jeżeli historia napisana przez Ciebie ma więcej niż 1 część należałoby się wstrzymać z jakimikolwiek wnioskami czekając do końca, przynajmniej należałoby spróbować.
      Całość pokazuje jak dobrym jesteś pisarzem. Nie spłycasz bohaterów wręcz przeciwnie, nawet Kinga o której padło jedno zdanie, tworzy całość historii. Wszystkie osoby i detale się pamięta.
      Bardzo dobrze się to czyta A., jak Twoje książki 🙂

      P.s.
      Nie wiem czy Wiesz ale ten parszywek system, samowolnie chyba albo złośliwie zmienił Ci awatar. Czasem, jak kursorem trafię w A.J. Gabriel zawsze Twój awatar wyskakiwał w powiększeniu, tak jak dzisiaj. Ale tym razem, już nie jesteś wzbudzającym respekt Wampirem w kolorze węgierki tylko zieloną kulką z jednym rogiem. Pasują mi te Twoje “szerokie ramiona i wąskie biodra” 😉
      Trochę potrwa zanim się przyzwyczaję, no chyba, że to jakiś błąd, bo na forum pozostałeś “sobą” 🙂

      Like

  2. Dzięki, że nie zwlekałeś z kolejnym odcinkiem zbyt długo 🙂
    Bardzo dobrze, że ta część historii została wydzielona jako osobny wpis. Jest dość krótki i spokojnie mogłaby być częścią poprzedniego ale odbiór (przynajmniej mój) byłby chyba nieco inny.
    Coraz dojrzalsze te Twoje wpisy 🙂

    Like

  3. Pierwsza część najlepiej wg mnie napisana, ale ta najlepsza 😀
    Najlepsza, bo pełna szczerości i to takiej prostej i jednoznacznej.

    Ja tak właśnie odbieram Adama Grzesznika. Jeśli kiedyś ktoś zapyta mnie co myślę o Adamie – postaci, to zacytuję ten wpis.

    Tu pokazałeś swoje podejście do kobiet. Kobiety wielbisz, ale im się nie oddajesz 😀

    Like

  4. “Lubię kobiety zamężne, bardzo lubię, zbyt bardzo. To za nimi najczęściej się oglądam.
    Relacje z mężatkami są jaśniejsze i prostsze.”

    Nie dziwię Ci się.
    Kiedyś jak miałam naście lat, wydawało mi się, iż mężczyźni inaczej patrzą na kobietę zamężną. Widząc w niej osobę związaną węzłem małżeńskim taką poza ich zasięgiem – praktycznie nie do zdobycia.
    Im jestem starsza ten obraz pękł niczym bańka mydlana. W przeszłości dużo srebra ozdabiało mi palce, teraz zamieniło się w złoto (uwielbiam pierścionki). Często obserwuję jak mężczyźni robią im wiwisekcje i taksują sugestywnym spojrzeniem. Kiedyś wydawało mi się, że złoto powinno ich odstraszać, teraz twierdzę przeciwnie.

    Nie ma różnicy czy kobieta jest klientką czy nowo poznaną dziewczyną. Mężatka często jest dla mężczyzn tzw. kapturkiem bezpieczeństwa. Niby prosty i otwarty układ. Bo zarówno jednej jaki i drugiej stronie zależeć powinno na dyskrecji, namiętności i… braku wzajemnego oddania.

    Krótki i konkretny tekst. – podoba mi się.
    Daje dużo do myślenia a nie jest przytłoczony opisami.
    Zastanawiałam się swego czasu, kiedy w końcu użyjesz słowa na literę “m”. W końcu to słowo padło 🙂 Wiadomo, że do niego miałabym z babskiej ciekawości masę pytań, ale wolę byś nie tracił czasu na odpowiedź tylko pisał… po prostu pisał dalej 🙂

    Like

    1. Lepiej żeby nie wracała
      Oczarowanie zmieniło się w rozczarowanie

      “Muszę być nasycona”
      Co to za argument?!
      I myśli, że będzie mężczyzny używać do tego nasycania?
      Mężczyzna to nie wibrator!
      (nasycenie to utopia)

      “Układ”?!
      Jestem zdegustowana tą propozycją
      Coś tak pięknego co może dziać się między kobietą i mężczyzną sprowadzać do układu?
      Pustak!

      P.S. Powinna rano wyjść nic nie mówiąc
      Kiedy jeszcze spał
      Swoim słowami zmyła z siebie resztki wyjątkowości
      Pozostał niesmak

      Like

      1. Wybacz Salome…
        Czego oczekiwałas? Po jednej upojnej nocy rzuci wszystko dla niego? A właściwie, to dla kogo?
        On zapomniał kim jest i kim ona jest. Napalil się na nią jak “szczerbaty na suchary”,chciał przez cały wieczór tylko ją zdobyć,zajęty knuciem intryg z Martą,nawet nie pomyślał,że może być mężatką. Zresztą…nie obchodziło go to zwyczajnie w tamtym momencie.
        Wstał nowy dzień i czar prysl. Wódka wyparowala z ich organizmów,jak zawsze został kac i tyle w temacie wyjątkowości,którą widzi tylko ten,który patrzy (dobrze jeśli jeszcze zachowa trzeźwość umysłu)

        Ale “tymczasem” mnie jednak zastanawia.
        Bo może się okazać,że Klara jak ta ćma,będzie teraz próbować znowy dotrzeć do światła…

        Like

      2. Łaskawie wybaczam
        😉
        Ponieważ opowiadanie uważam za zakończone (c.d. nie może być interesujący) mogę teraz wrócić do zakończenia cz.I
        Nie chciałam tego robić wcześniej, żeby nie psuć nastroju Zmilczałam doceniając poetyckie zdolności Autora.
        “Na chwilę zapomniałem siebie, zupełnie zapomniałem kim jestem. I kim jest ona.”
        To jest naprawdę pięknie napisane, chociaż nielogiczne.
        Nie mógł zapomnieć kim ona jest bo jej nigdy wcześniej nie widział i nie wie kim jest.

        Wulgaryzujesz, a tu tyle poezji, n.p.:
        “mimo że jest to tylko prawie uśmiech to rozpuszcza mnie on od środka”

        Mężczyzna spotyka Kobietę
        Coś się między nimi dzieje, trochę niezależnie od nich
        “Idę za nią, nie wiem co musiałoby się stać żebym za nią nie poszedł.”
        Czego oczekiwałam?
        Że Kobieta dorówna wrażliwością Mężczyźnie

        Like

      3. Zapominasz,że wódka mu wchodziła jak woda.
        Historia jest banalna,tyle,że opowiada ją “niebanalny Adam”.
        Pytanie czy spotkałby się z nią jeszcze gdyby była wolna… autor chce aby czytelnik myślał,że tak…
        Trzeba mu przyznać,że potrafi już czarowac,słowami. Całe opowiadanie,a szczególnie zakończenie jest podparciem argumentów Adama,że każda kobieta jest taka sama,po odpakowaniu papierka. Taka z tego płynie poezja…

        Like

      4. I będąc dalej wulgarną…
        Klara ma tyle w sobie wrażliwości,ile autor chce.
        A patrząc ze strony Klary…kiedy miała poznać jego stopien wrażliwość aby mu dorównać? Kiedy całą noc brał ją namiętnie w różnych pozycjach i konfiguracjach? 😉
        Niestety jestem chyba niewrazliwa,a już na pewno odporna 🙂

        Like

      5. Tym razem przyznaję Ci rację
        Z jedną drobną korektą- pomyliłaś emotikony
        “Niestety jestem chyba niewrażliwa, a już na pewno odporna” 😦

        Like

      6. No nie wiem. Ja tu nie widzę podparcia argumentu że każda kobieta jest taka sama.
        Chyba jednak większość kobiet by do tej szopy i do hotelu z nim nie poszła.
        I nie każda zdradza.

        Like

      7. Pulpet…ale to też już było. Przecież żadna mu się jeszcze skutecznie nie oparła,nawet ta od zelkow Haribo 🙂
        Pulpet,prześledź bohaterki opowiadań i książek Adama. Mnie dziś olsnilo,że wszystkie są bardzo do siebie podobne,lubić ich się nie da,a jeśli nawet na chwilę im się współczuje,to tylko na chwilę,bo Autor doprowadza do czegoś,że zmieniamy zdanie o niej. Ja miałam tak z Alicją z niebieskiej. On źle o nich nie napisze do końca,w komentarzach będzie może bronił…ale obraz jest jasny

        Like

      8. No tak, ale to jest jakaś grupa kobiet. Które szukają u niego seksu. Albo dzwonią po usługę albo dają się poderwać w klubie i od razu jest akcja. Im nawet do głowy nie przyjdzie się opierać, bo po seks przyszły.

        Adam chyba nigdy nie pisał o relacjach z innymi kobietami. Ale to nie znaczy że ich nie ma. I tych relacji pewnie tu nie opisze.

        I nawet wśród klientek, nie wszystkie są takie same.

        Like

      9. Gdzieś pisał,że dla niego istnieją tylko dwie grupy kobiet,chyba worki. W pierwszym są kobiety z najbliższej jego rodziny,a w drugim wszystkie pozostałe.

        Like

      10. Masz rację. Mimo różnic zewnętrznych i tych dotyczących charakteru, bohaterki Adama są takie same. Niby Autor w każdej z nich widzi początkowo coś wartego zainteresowania, jednak przy bliższym poznaniu okazuje się, że żadna nie jest wyjątkowa. Mało tego-są bardzo do siebie podobne i przewidywalne. Tak jak przewidywalne są zakończenia opowiadań Adama, niestety.

        Like

      11. Podobnie to większość z Was już pisze tutaj 🙂
        A to, że może w końcu by się zakochał, bo pisze pełen zachwytu – no A. ZAWSZE zachwyca się kobietą której zapragnął (nie klientce, np. Kasia z wieczoru kawalerskiego, “brzytwa” z jachtu, Joanna a teraz Klara i każda z nich była inaczej wyjątkowa dla NIEGO, a inna dla mnie), zachwyca się, bo je uwielbia, nie KOCHA.

        Swatacie Go, że tak to ujmę z każdą myląc Jego zauroczenie i wg swoich wizji Jego przyszłości, zupełnie omijając to co pisze, mianowicie że NIE CHCE się wiązać. Nie chce mieć na razie dzieci.
        Jak kwoki wmawiacie mu swoje chcenia ehhh 🙂

        A. jest WOLNY i w pełni z tej wolności korzysta 🙂
        Chce spędzić noc z kobietą, która zrobiła na nim wrażenie, to ją spędza. Chce zarobić to śpi z klientką. Ale o tym wiecie przecież 😉
        Wszystkie kobiety są dorosłe czyż nie, i mają wybór 🙂

        NIGDY nic na siłę, tego NIKT nie lubi.
        A to, że mu ulegają heh, no takie są kobiety z którymi A. nawiązuje znajomość…to faktycznie może drażnić, tylko ja myślałam, że tu panowie będą zazdrościć a tu same kobiety są zawiedzione, że one mu nie dają kosza…???
        Mam wrażenie, że większość z Was by się wręcz cieszyła, że w końcu!, nareszcie! a masz ty casanovo…to za nas, że żadnej z czytelniczek nie wybrałeś 😀 , ok, żartuję ale czasem Was tak odbieram jak tak “zrzędzicie”, serio 😉 😀

        Był taki film na faktach o Jurku-rybaku “Tulipan”.
        “Wiosną 1987 roku, kiedy “Tulipan” po raz pierwszy pojawił się na ekranach polskich telewizorów, wybuchł skandal. Na serial posypały się gromy. Protestowały kobiety, duża część prasy, księża. Mówiono, że “Tulipan” propaguje nihilizm, demoralizuje, a postacie takie jak tytułowa powinny raczej zainteresować prokuraturę, a nie twórców filmów…”
        Gość odsiedział swoje, nadal wielbi kobiety i jest wyluzowany na maksa, ponoć niczego nie żałuje 😀
        A A., płacą same i wiedzą za co i te które nie płacą też wiedzą 😉

        W końcu większość ulegnie, jak facet potrafi uwieść kobietę, a niektórzy się rodzą z takim darem i wcale nie muszą nawet wyglądać, po prostu gładko im to przychodzi, kobiety to uwielbiają 😉
        A. w pełni z tego korzysta i fajnie, że zna chociaż kilka kobiet z tej całej ilości, z którą miał do czynienia o których potrafi powiedzieć że są WYJĄTKOWE 🙂

        Like

      12. “to funduje im satysfakcjonujący sex z mega zaspokojeniem” powinno być a nie – to śpi z klientką – On nie sypia przecież z klientkami…właściwie, to mało sypia z kobietami, bo to kobiety śpią jak mało kiedy, po seksie z A. 🙂

        Like

      13. Jessuu Ivy nie sądziłam ze jesteś materacem który adam zawsze pod pachą nosi i wszędzie ze sobą zabiera. O jego podbojach wiesz więcej od niego! O jego kobietach też!! ^;^ o wszystkim wiesz tyle ze podejrzewam ze gdzieś tam na końcu biorąc pod uwagę twoje zaangażowanie twoją chuć na znajomość prywatnego życia autora pewnie przyjdzie wymarzony przez ciebie dzień i adam padnie przed tobą na kolanach i ci sie oświadczy . Pracuj nad tym ciężko pierścionek z brylantem może juz się szlifuje dla ciebie 😉

        Like

      14. Tobie żołądek na drugą stronę się nie wywraca z mdłości?
        Ja tych farmazonów nie czytuje ale czasem zahacze okiem i polecę dalej i po prostu… żenua.
        Raz nie wie czy to facet czy kobieta a później wie wszystko. Jakieś rozdwojenie jaźni.

        Like

  5. Myślę,że Adaś nie szuka niczego na stałe. Jest jak woda. Płynie sobie.
    Mężatka jest więc idealnym wyborem.
    Będzie część 5?
    Pozdr.

    Like

      1. “- Tymczasem.” z wymowną kropeczką, było tym razem do Klary Salome, na 100%, jak nigdy jestem pewna, w zasadzie pierwszy raz 😀

        Like

  6. Coś w tym jest :
    “Mężczyźni pytali Boga:
    Dlaczego kobiety są takie cudowne, a żony takie okropne?
    Bóg odrzekł: Ja stworzyłem kobiety,
    Wy tworzycie żony.”

    Idealnie pasuje mi to stwierdzenie…do tego opowiadania.

    Tak, się w życiu dzieje, że nie koniecznie chcesz a zakochasz się w człowieku, w czyjejś żonie, w czyimś mężu tylko w człowieku, w jego lub jej duszy.
    I jeśli jest to wzajemne czy należy taką sytuację potępiać.

    Like

      1. Ja jej nie potępiam, uważam że jest to trudna sytuacja dla obu stron.

        I potrzeba czasu, by to co się im wydaje, stało się potwierdzeniem odczuć…

        Silne uczucie, takie jest gdy kogoś pragnie się duszą i ciałem. Cudownie to pokazałeś, brak mi słów.

        Like

      2. Ohhh… Salome.
        Interpretacje czytelników będą różne.
        Adama historię przecedzam przez sito.
        Nie we wszystko zawierzam. Ale pozostają emocje.

        …tworzy historię by się wybielić, to on jest zawsze jakoś tak dziwnie ten “wyciśnięty”, pozostawiony ze złamanym sercem, rozczarowany, zawiedziony.
        Są rzeczy, których nie lubię w jego historiach, notorycznie stawia się wyżej od kobiet, pokazuje kobiety jako te, które go wzięły i ograbiły.
        I my niby mamy udowodnić mu że tak nie jest, że nie każda kobieta taka jest, bo są te wyjątkowe.
        Tak, jesteśmy w oczach najbliższych, w tych co nas znają i niech tak zostanie, znamy swoją wartość, A. zakrzywia prawdziwy obraz konkretnej sytuacji dla swojego celu. Tak to widzę.

        Like

  7. Przeczytałam to opowiadanie od początku i koniec mnie zdruzgotał. Prawie cały dzień się zastanawiałam dlaczego i z ostateczną wypowiedzią poczekałam do teraz, żeby na chłodno móc coś napisać, bez emocji dać sobie czas żeby ochłonąć.
    Nie czytałam pozostałych komentarzy, żeby nie wkręcić się w niepotrzebne zakrzywienie tego co zobaczyłam w twoim opowiadaniu Panie Adamie .
    Poruszyłeś mnie i to bardzo. Zrobiłeś coś co udało ci się zrobić w Kusicielu a czego nie doświadczyłam czytając inne twoje wpisy czy facetów na telefon. Mianowicie utożsamiłam się z głównym bohaterem, trzymałam za niego ( ciebie? ) kciuki, cierpię razem z nim (tobą?) i niech mnie piekło pochłonie jeżeli kłamię.
    Oczywiście możesz zaprzeczyć że nie ma tu bólu, rozczarowania, cierpienia( choćby krótkotrwałego) etc. Ale bardzo cie proszę nie pozbawiaj mnie złudzeń. To jest moja interpretacja i to ja sobie dopowiadam odczucia faceta, który staje przy oknie i jest zawiedziony. Który liczył na coś więcej niż jednorazowe bzykanko w trakcie i po imprezie, który jest z krwi i kości i nie udaje chodzącej Alfy i Omegi, który ma uczucia i czuje. Nie zaprzeczaj, lepiej przemilcz i pozwól mi się wypłakać. Wzruszyłeś mnie tą historią, tym opowiadaniem. Chyba dobrze że się skończyło bo gdybyś to dalej ciągnął to moje serce by tego nie wytrzymało. Pękło by z żalu. ( Jezu jaka jestem beznadziejnie ckliwa i romantyczna, idę sobie poryczeć ).

    Like

      1. mam wrażenie że po wszystkim pożalił sie komuś a ten ktoś na pocieszenie powiedział:
        każda kobieta to to samo g… tylko w innym papierku ( ubraniu) nie pamiętam jak to leciało. ale teraz wszystko mi sie układa w jedną całość. na nią nawet uwagi już nie zwracam. jakaś jedna z wielu za to narrator i jego emocje odczucia, kocham takiego, tego faceta 🙂 bohater romantyczny… mogłabym tak długo o tym pisać ale on nie lubi to sie zamnkę. 🙂 ❤

        Like

    1. Słońce, to ja tak miałam przy Twoim poprzednim opowiadaniu 🙂
      Które było lepsze niż cokolwiek innego, co przeczytałam ostatnio sieci 🙂
      Przeżywałam jak mrówka okres, spać prawie ni mogłam……

      Like

      1. Pati !!!!! 🙂
        No wiem że nie mogłaś spać. Obgryzione paznokcie, facet obok zajechany na śmierć prawie a ty wciąż głodna 😉
        Brakuje mi twoich komentarzy i ciebie mu brakuje 😦

        Like

      2. Jestem 😀 Żyję 🙂 Mam się dobrze. Dziękuję.
        Ale tutaj zaglądam rzadko. Zdradziłam Adama dla Ciebie 😉 Siedzę na Twoim profilu i podglądam co tam obecnie płodzisz 😉
        Też mi czasem brakuje, żeby wtrącić swoje 3 grosze, ale wiesz dobrze, że konta na fb nie założę. A tutaj za moimi komentarzami nikt nie tęskni ani się nie podnieca 😉
        Jakbyś bardzo tęskniła, to adres mailowy masz!
        Buziak serdeczny!

        Like

      3. A czego ty taka uparta oślica jesteś z tym fb? Jakieś urazy psychiczne? No proszę cie . Ja ci konto założę i dam ci login i hasło 🙂 twoje komentarze są na wagę złota. Przy żadnych tak się nie śmiałam jak przy twoich.
        Błagam , błagam , błagam …

        Like

  8. Oj, Adam Adam. Daj spokój…, każda z tych, co ją ten tego ten, by się chciała z tobą, ten tego ten… na wieki wieków AMEN związać i zawiązać i rozmnożyć tyż. Pewnie jakaś Klara lub Inna Zosia, AKTUALNIE, na kolankach ci siedzi… a ty nam tu te swoje “the end” piszesz… Albo jakaś super siostra z L.A. czeka na Twoje Wejście Smoka i cmoka a ty się jej nie morzesz doczekać.

    KRÓTKO… znajdź sobie taką co lubi śledzie, książki, podróże małe i duże, sport, seks i będzie cię………… coś tam coś tam.
    C.D.Nastąpi ))) nie z tą, to z inną. Gdzieś tam, po świecie chodzi ta twoja Ona WY-MA-RZONA. No chyba że ślepyś… to Ona będzie musiała Cię znaleźć . O! i tym romatycznym akcentem, zamykam swój wyWÓD.

    A swoją drogą:
    – był flirt (cz.1)
    – był prawie romansik (cz.2)
    – był seks i cmok cmok 😀 (cz.3)
    – to teraz analogicznie melodramat (cz.4)
    czyli BLOGOWO wszystko wróciło do normy tzw.??? 😀

    A jaka jest prawda wiesz tylko ty. i ona. jeśli istnieje. Ciao! CzekaMY na kolejny GRZESZNY wpis.

    Like

  9. Mnie interesują suche fakty i te prawdziwe.
    Czy Klara już wcześniej zdradziła męża, czy to był jej pierwszy raz?
    Czy dała Ci odczuć, że robi to z Tobą bo zakochała się w Tobie?

    Like

    1. Katy ona w nim? Raczej ten facet miał zadatki na coś więcej niż jednorazowa akcja. Heh ona to bardziej didaskalia do opowieści o nim.
      Oddziel autora bloga od tej historii daj mu inne imię i przeczytaj jeszcze raz. Inaczej to zobaczysz.

      Like

  10. że kto jest wymyśloną postacią? autor bloga? Nie, nie uważam tak.
    odniosłam sie do opowiadania. zapewne w przeciwieństwie do większości osób tutaj przeczytałam to oddzielając blogera Adasia i czytałam opowiadanie A.J.Gabryela. nie obchodzi mnie czy to jego przeżycie ubarwione itd czy o kimś innym.
    przeczytałam jakąś fajną historię, podoba mi sie, przez to że oddzieliłam blogera od bohatera opowiadania widzę w nim kogoś innego. bloger Adam jest irytujący i wkurzający a facet z opowiadania ( jak ich rozszczepiłam w swojej głowie 🙂 ) jest fajnym gościem, i szkoda mi go.
    jeżeli to jego prawdziwe przeżycie (blogera) to też mi go szkoda ale odcedziłam wszystko co mnie wkurza w blogerze.
    dlatego napiałąm ci żebyś dała mu inne imię i przeczytała całość, wyrzucając z głowy wszystko co o blogerze wiesz. to opowiadanie, może fragment powstającej książki na ile ten blog to pamiętnik autora a na ile fajne wpisy (wkurzające nieraz) i opowiadania które poruszają. czytając tą historie nie można przypominać sobie że już coś takiego napisał, że gdzieś już było podobnie. bo to bez sensu. myśląc o Klarze nie można doszukiwać sie podobieństwa w innych bohaterkach jego książek bo to też bez sensu. to opowiadanie może dlatego że jest dłuższe od innych bardziej sie zadamawia w głowie. przynajmniej mojej 🙂
    czasem mam wrazenie że większość z zaglądających tu osób czeka jak piesek z wywalonym jęzorem na jakąś skrajną skrajość, kolejne igły, laskę co lubi sie ciachać żyletką podczas orgazmu, jakieś powalone dziwactwa. nie jesteście tu dla pisarza tylko dla dewiacji jakie wam pokazuje. niektórzy zachwycają sie jak pisze ale nie każde jego opowiadanie choćby świetnie napisane jest dobre. może być szokujące ale nie dobre. coś co jest dobre to porusza, prztynajmniej mnie. to, mnie urzekło jak Kusiciel, podobne mam odczucia, jakiejś pustki, zrezygnowania i nie wiem czego, czegoś czego nie umiem okreslic. to tyle.
    i dodam jeszcze, że strasznie mnie wkurza jak niektóre osoby roztrząsają każdą fraze, każde zdanie, doszukują sie nie wiadomo czego w pojedyńczych wyrazach. analizują i rozkładają każdy wpis na czynniki pierwsze zamiast ocenić całość. wpisy Adasia vel A.J.G to nie wiersze Mickiewicza żeby to tak roztrząsac. on pisze opowiadania ( swoje doświadczenia). ja mam cały obraz przed oczami a nie pojedyńcze zdania. widzę historię od początku do końca, widzę mimikę twarzy, gesty , ruchy o których autor nawet nie piszę. czasem jednym zdaniem mnie wprowadza w jakiś tor tak jak w tym opowiadaniu tym zdaniem :
    “Zamykam oczy, głęboko wdycham powietrze, jakby dodatkowa dawka tlenu mogła mi pomóc w oczyszczeniu myśli.”
    i przez to zdanie zaczęłam inaczej patrzeć na resztę rozgrywającej sie przede mną sceny i na to co bylo wcześniej.
    a w ” między udami” :
    ” ty i ja to jednorazowe” ( albo coś w tym rodzaju) no i poległ. zmienił całkowicie coś fajnego w coś nieprzyswajalnego przeze mnie. ale i tak patrzę na całość a nie na jakieś zdanie ale tor na jaki mnie popycha takimi zdaniami już żyje własnym życiem, ja już na to wpływu nie mam jak moj mózg przetwarza resztę treści jak mnie autor przerzuci na inny tor albo wykolei.
    ale sie rozpisałam jak jakaś matrona, idę coś poczytać, albo sama popiszę 🙂

    Like

      1. wiesz że dopiero teraz sie zczaiłam o co ci chodziło z tym “E”. coś na horyzoncie E zobaczyłam a nie ciebie i myślałam że jej odpowiadam. hahahahahah oj późno było i za dużo naraz robiłam 🙂 😉 🙂 ja to potrafię ….
        chyba przez to twoje: “E tam.”

        Like

    1. Każdy ma prawo do odbioru tego miejsca i autora w swój indywidualny sposób. Nie możesz wrzucać wszystkich do jednego worka. A już pisząc i sugerując coś takiego Katy,akurat jej,która nie raz pokazała,że jej wrażliwość jest wręcz “nieodpowiednia” w tym miejscu,popelniasz ogromny błąd. Masz swój obraz w głowie całości i myślisz,że akurat ten Twój jest właściwy,a zwyczajnie jest inny bądź nawet podobny do wielu innych już prezentowanych obrazów. Wydaje Ci się,że właściwie patrzysz i już znasz Autora,ale zupełnie nie znasz ludzi,którzy tu się pojawiają i tak naprawdę nie wiesz czym się kierują.
      Więc proszę Cię nie generalizuj,bo ani na Autora,ani na nas tu,w tym miejscu,nie ma żadnego wzoru ani równania.

      Like

      1. Dla mnie jesteś zbyt wrażliwa 🙂 szczególnie w takim miejscu. Osoby o takiej wrażliwości,osobowości jak Twoja,powinny unikać takich miejsc. Dlatego napisałam “nieodpowiednia” 🙂 potraktuj to jako komplement.

        Like

      2. Katy jeszcze słówko do ciebie odnośnie :
        “Mnie interesują suche fakty i te prawdziwe.
        Czy Klara już wcześniej zdradziła męża, czy to był jej pierwszy raz?
        Czy dała Ci odczuć, że robi to z Tobą bo zakochała się w Tobie? ”
        po co interesują cie te fakty i te prawdziwe? jakąś psychoanalize robisz? dlaczego sie wogóle nad tym zastanawiasz? to jest własnie twój błąd za bardzo chcesz wiedzieć. dlatego coś ci nie leży w całej historii bo dla ciebie to nie jest opowiadania tylko część dalsza życia blogera.

        Like

      3. Właśnie TCB. Chyba tak to wygląda, wyglądało i będzie wyglądać. Pytania, domniemania, domysły i pomysły, tu na tym blogu nigdy się nie skończą. KAZDEGO TO DOTYCZY MNUEJ LUB BATDZIRJ. Autorowi bloga to pasuje. Najczęściej. Ta faza pt. Ciągnij mnie za rękaw czytelniku. Go bawi. Wpadaj w… ja chętnie popatrzę jak zatracasz się z mego powodu. To co znajduje się w pytaniu skierowanym do autora, to nic innego jak obraz wnętrza człowieka, który właśnie pokazuje co jego samego interesuje. Lub po prostu chce za wszelką cenę zwrócić uwagę autora bloga i wymyśla miliony, tez, pytań i co tam do głowy przychodzi. To suma tego co w duszy i tego co się dzieje dookoła. Człowiek to złodziej w rzeczywistości bardzo często fantazjuje a rzadko coraz rzadziej rozumuje logicznie. Co mnie obchodzi jakaś Klara którą zaliczył Adam? Tylko tyle, ile ja sama przyjemności z tego czytania o tym sama sobie wezmę. Nie będę prowadziła dochodzenia do tzw. prawdy, bo tą fazę zainteresowania Adamem i jego kobietami mam za sobą. Nie żal mi Adama, przez to co napisane. Nie uwierzę w ten jego żal. Zaliczył ją i sobie poszedł. To gad seksualny i z pewnością nie romantyczny. Romantyzm u niego trwa chwilę lub dwie. W akcie i chwilę po dopóki nie zapomni, ba, do kiedy tego nie spisze. Koniec. On nie szuka miłości w klasycznym stylu ani trwałego związku. Tu, na jego blogu, teraz, po prawie 3 latach czytania interesuje mnie wyłącznie: Tekst erotyczny. I nie zamierzam go o nic pytać. Kłamcą się sam nazywa, więc ja nie szukam w nim prawdy. Szukam, fantazji i uśmiecham się czytając go, od ucha do ucha, bo tylko tak, to ma sens. Mogłabym się wzruszyć gdyby historia napisana była jego prawdziwą historią. Może jest to prawda może nie jest. Ja tego nie wiem, więc ani sekundę nie będzie mi go żal. Poza tym, ten wpis pokazuje że Adam prowadzi grę zawsze taką samą. Tylko za każdym razem w inny papierek zawija cukierek. Gdy go zje skonsumuje – Sięga po następny. Tyle. Tak więc zawiedziony to on jest przez 5 minut, nie więcej. Jemu jest dobrze tak jak jest. Także mnie ten pan nie nabierze na hasło jestem zawiedziony? Ale czym? Kim? Co, dziecko we mgle co nie wie jak to jest jak się idzie z nową poznaną panią pod kołdrę. Sorry ale ja takich bajek nie łykam. Jak leci. Jestem realistą. A jemu dobrze życzę tyle, że moje życzenia mogą się nieźle rozjezdzac z tym, co dla niego jest tym co dobre. Nie wiem, co i kto mu do szczęścia jest potrzebne, dlatego zażartowałam, tam u góry. Z czego autor najwyżej może się pośmiać. I o to chodzi.

        Like

      4. dobre Bella “gad sexualny” ja zmienię na gad romantyczny 🙂
        a co do pozostałych rzeczy to własnie dlatego oddzieliłam opowiadanie od adasia. a czy tak samo byś o tym wpisie myślała gdyby autorem był ktos inny? nie poruszyłoby cie to?
        wyobraź sobie że to opowiadanie (abstrahując) na przykład Szymborskiej ( jesu sąd mi to przyszło do głowy? :0 ) no ale niech będzie. i to też pytanie do Katy. też klara miałaby znaczenie? czy emocje narratora, które wg mnie przycmiły wszystko…

        Like

      5. Gdybym wiedziała, że to prawdziwa historia to było by mi żal ich oboje. W końcu o niej tak niewiele nam napisał. Co mu powiedziała??? Cholera gad przemilczal… bo co? Bo to mogłoby być różnie odebrane. On lubi mieć kontrolę “nad…” Hhmmm, Adam z wpisów, Adam z komentarzy na blogu i Adam z książek, to tak często różne wrażenie i interpretacja. Adam z realu. To zapewne też milion twarzy i kreacji. On, taki jest. Dlatego też docieranie do prawdy i faktu autentycznego jest praktycznie niemożliwe. Ale jak ktoś lubi, czemu nie. Adama starczy dla wszystkich. On to lubi. Bardzo. Może nawet czuje ten dotyk wielbicieli psycho-fizycznie. Magicy to potrafią. Wchodzić w tzw. Fazy. ……… jakieś. Także, jest jak jest. Każdy chwyta to co lubi i każdy gra w tej grze, właściwie swoimi kartami i wyobraźnią. On patrzy na nas my na niego. I iskry wciąż latają, płoną iskrzą by od czasu do czasu w wielki ogień słów, emocji, może nawet uczuć, zmienić się. A co on na to? Jak na lato! W lecie jest ogień u Adama ;)))

        Like

      6. TCB. Absolutnie rozumiem co masz na myśli, z tym oddzieleniem autora… i w ogóle. Jednak muszę przyznać że w tej sadze na 4 akty odniosłam wrażenie, że Adam, uciął tę historię. Celowo tak a nie inaczej. A to co było w niej najlepsze o ile faktycznie coś było, zostawił dla samego siebie. Ja mu wierzę tylko w punkcie nr 3, kiedy pisze o tym jak czuje i działa w punkcie seks. Tu nigdy nie mam żadnych zastrzeżeń. Czytam i UWIELBIAM GO. Poza tym, brrr i “szalik mnie chwyta”. Adam, ty-gadzie-Ty!

        Like

      7. niczego Katy nie sugeruje, rozszerzyłam nieco odpowiedż na jej pytanie. może za bardzo. i nie wrzucam wszystkich do jednego worka. osób które sie tu udzielają ( nie wszystkich) nie miałam na myśli, bardziej takich cichych podglądaczy, którzy nie skomentują wpisu Adama, nie wypowiadają się nie maja nic do powiedzenia za to po cichu czytają wasze kłótnie na przykład i wtedy zabieraja głos. wtedy wtrącają niepotrzebnie swoje trzy grosze. takie małe ciche skurwysynki 🙂

        Like

      8. Katy,myślisz,ze trzeba się zakochać w kimś innym aby zdradzić? Znaczy,patrząc na Klare i tę historię. Czy do takiej sytuacji potrzebne jest zakochanie?
        I czy czytając odczucia bohatera,też nazwałbys to zakochaniem?

        Like

      9. Kalina. Nie umiem Ci na to pytanie odpowiedzieć.
        A może nie chcę odpowiadać.
        Każdy inaczej interpretuje.
        To nie znaczy, że nie mogę zadać pytanie Autorowi, bo taką miałam na tamtą chwilę potrzebę.
        Czy to trudne pytania?
        Nie pokazuje całej historii tylko jakieś strzępy…
        mnie interesuje postać Klary, o której za mało wiem by zrozumieć całość.

        Like

      10. moje zdanie…by zdradzić trzeba być w poważnym kryzysie małżeńskim. Zdrada jest tylko potwierdzeniem problemów małżeńskich – nierozwiązanych, zaśmieconych pod dywan. Jest aktem wieńczącym, czegoś z czym sobie po ludzku nie dajesz rady w małżeństwie.
        Może być ucieczką, chęcią stworzenia “lepszego szczęścia” z kimś z kim wydaje Ci się to możliwe.
        Możliwe, bo tak czujesz…bo tak Twoje zmysły Ci podpowiadają, bo są ogromne emocje…i jeśli spotykasz na drodze gdy nie szukałaś, a poznajesz kogoś takiego, to świat obraca Ci się do góry nogami.
        Czy się mylę?

        Like

      11. Też myślę podobnie i choć nigdy mnie to nie dotyczyło jak dotąd,to wiem,że czasem alkohol,tęsknota za czymś,kimś,chwilowe zauroczenie i gotowe.
        A czasem po prostu i tylko człowiek patrząc na to z boku szuka jakiegoś wytłumaczenia,choć może go wcale nie być…bo ktoś taki już jest i ma taką naturę a nie inną

        Like

      12. widzisz Kalina… myślę, że osoba która zdradza jest ofiarą nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, i to ta osoba która dopuściła się tego nosi ogromny ciężar winy, choć tak naprawdę nie jest niczemu winnaa.. tak się stało, bo miało prawo się stać, bo miłość w jej związku małżeńskim nie była na właściwym torze.
        Dlatego interesuje mnie postać Klary.
        Czy ma taką naturę ,
        czy się zakochała bo zobaczyła w bohaterze opowieści godnego człowieka zaufania. wiem, wiem może popłynęłam…
        Ale Klara przecież nie wie kim jest, nie zna jego prawdziwej przeszłości, spotyka go, rozmawiają, poznają się, pragną się… bo tak jest w życiu gdy coś zatrybi, coś zaiskrzy to nie ma słowa NIE w takiej chwili.

        Like

      13. Mnie już któryś raz w Twoich interpreatacjach wpisów Adama zastanawia to jak używasz słowa “zakochanie,zakochała,zakochał”. Dlatego zapytałam czy swoimi oczami widzisz rzeczywiście to zakochanie?
        Czy się zakochała?
        Bo zwyczajnie dla mnie,w tej historyjce,zamknietej od część 1 do 4,nie ma zakochania. Rozmawiamy o tekście,poza nim, nie ma nic.Ja tego tam nie widzę zwyczajnie,nie czuję. Jest fascynacja,uniesienie,podniecenie,alkohol…może z jego strony jakaś tęsknota,ale tu też jestem sceptyczna… Zakochania nie ma. Te uczucia,które wymieniłam wyżej,mogą istnieć bez zakochania. Dla mnie zakochanie to coś jednak głębszego,do czego nie dochodzi po jednej upojnej nocy. To za mało jak dla mnie

        Like

      14. oczywiście że do zakochania nie dochodzi po 3 godzinach znajomości i po jednej nocy, dochodzi po czasie gdy widzisz w drugiej osobie coś więcej niż tylko ten papierek…
        Użyte słowa bohatera opowieści, różnych zwrotów które świadczą o pewnego rodzaju fascynacji Klarą – mi otwierają oczy, że zna ja inaczej niż tylko przelotnie… ot tyle.
        Oczywiście mogę się mylić.

        Like

      15. A może nie było żadnego męża ani żadnej zdrady?Może to bujda na resorach aby grzesznik lepiej wypadł? A może kocha inaczej a kobiety to tylko instrumenty do gry i źródło dochodów? Realizm. Przede wszystkim. Adam i od serca zwierzenia i intymne spowiadanie się z prawdziwych uczuć? Nie. Nie wierzę. Tak, było kiedyś… na jego blogu. Dziś… czuć fantazję i fikcje literacką, pogardę do kobiet zawaluowana w słowach tak aby niewielu to wychwycilo i nonszalancję wobec tych, którzy ośmielaja się myśleć inaczej niż on.

        Like

      16. Ale ja nawet nie wnikam czy to prawda i naprawdę 🙂
        Rozmawiamy tylko o historyjce,którą napisał autor i przedstawił nam ją z jego punktu widzenia.
        Historyjka może stać się przyczynkiem do rozmowy i dyskusji. Ale to czy to miało naprawdę miejsce… to mnie to szczerze nie interesuje. Pisałam już wyżej zresztą.

        Like

      17. hmmm jesteś tu dużo dłużej i więcej tych wpisów czytałaś, skoro twierdzisz, że czuć fikcje literacją , pogardę do kobiet?? hmm jeżeli tak by było to musiałby ich strasznie nienawidzieć, pragnie ale nienawidzi? może coś i w tym jest. nie znam sie. jak to mój przyjaciel mówi: nie wnikaj bo wsiąkniesz. więc nie wnikam.

        Like

      18. Bo miłość i nienawiść to dla artystów magiczny zestaw do tworzenia zajebistych sztuk. WSZELKICH. U Adama to jest i wypadkowa i zamierzona GRA. To jest jak alibi. 100% i skuteczne.

        Like

      19. Ta epopeja w poprzednim wpisie o g… w papierku, że wszystkie kobiety itd… sorry ale ja mogę go tylko opier….lic za ten tekst, niby przez koleszke wypowiedzianego i to tak zjadle, że przemilczeć wolę. I nie zagłębiać się w. Wiesz, każdy inaczej myśli. Są tacy, którzy olewają takie sentencje. Z… dupy. Tak tylko wspomniałam, bo pamiętam skoro to chwilę temu pisał. Żadne tam żale na skale po prostu stwierdzenie faktu i zdań. Bardzo wielu na ten temat. Pulpetko. Tak to widzę.

        Like

      20. Dlatego tak upierdliwie upierałam się że jednak nie jesteśmy tacy sami 🙂 porównanie do papierka z kupą w środku nie było zbyt szczęśliwe, fakt.

        Like

      21. Jeśli mam być szczera…
        To ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony jego profesjonalizm co do klientek,to jak ich broni,tlumaczy,to,że opisując kobiety nie używa obraźliwych i pejoratywnych określeń,szuka tych cech,na których może się pozytywnie skupić.
        Ale,ale czasami jednak odnoszę wrażenie,że ma wiele do zarzucenia kobietom,jakaś taka gorycz i to,że jednak prawdy tu nie napisze co myśli o kobietach.

        Like

      22. Bardzo możliwe. TCB. Tym wpisem, On do niej do kobiet mówi: może i bym chciał, może i bym miał, może byłbym z nią bardziej niż bardzo szczęśliwy. Ale ja, chcę naprawdę, nie na niby. Nie, jak czasoumilacz seksualny ale jako ten jej. Prawdziwy. Wierny. Ale czy ja tak naprawdę TEGO chcę? Czy nie skrzywdze NAS i nie ograniczę siebie? Itd. Itd. ON zna odpowiedzi na własne pytania. A one też są zmienne pod wpływem czasu i różnych sytuacji. Ja rozumiem Adama, tylko przez własną logikę. Nie wiem jak często i bardzo się mylę lub jak często idealnie wręcz pojmuję jego myśli. Ten wpis to jakaś hipoteza na temat również tego o czym była mowa na blogu w zachlannych. A może to przypadek. Sądzę jednak, że w tym wszystkim jest sporo jego autentycznych dylematów ludzi tak w ogóle, nie samego Adama. On, wierzę w to bardzo dobrze sobie radzi w każdej sytuacji i chwili. Może ma chwile słabości i. .. ale to tylko chwilę. I dobrze. Życie jest za krótkie na same żale i cierpienia. Jeśli tylko można je ominąć. To tak właśnie trzeba. Zrezygnował bo uznał, że nie ma szans. Po prostu. Jednak we wpisie czuć, że jest z tym pogodziony. Ot, chwila nadziei i namiętności. Też pysznie. Choć tylko raz. Takie życie i wybory. Lub ich brak. Bo jak? Są związki po prostu niemożliwe. Więc, trzeba szukać tych możliwych. I dlatego chyba w pierwszym komentarzu mu napisałam co napisałam. Ale. .. potem poruszyło mnie wasze pisanie i poszło, jak zwykle. Tango, na słowa. Może było warto może nie. Ale. .. nie można chyba inaczej. Niż szczerze aż do bólu tak.

        Like

      23. Mam wiele sympatii do Autora tego bloga, za to, że przyznaje się bez kokieterii (chyba) do swojego prawdziwego oblicza. Zgodzę się jednak z Tobą Bella, że jego literatura przesiąknięta jest zawoalowaną pogardą do kobiet. Ktoś chyba zrobił mu w przeszłości wielkie “ała” i tak się chłopak nakręcił, że do dziś mu nie przeszło. Niby wielbi każdy centymetr ciała poszczególnych flam, ale tak naprawdę traktuje je przedmiotowo. Fajnie czyta się się wszystkie sexopisy Adasiowe, ale mimo jego wirtuozerii nie zazdroszczę tym kobietom. Przypomina mi się slogan ze studiów “Zakuć, zapić, zapomnieć”. W tym przypadku zamieniłabym na “Zaliczyć (w sensie kobietę), zapić, zapomnieć”.

        Like

      24. W tym wieku ciężko jest znaleźć kogoś fajnego i wolnego.
        Jak powiedziałam to komuś ostatnio : wszystkie najlepsze dupy zajęte.
        Ale wiek ok 40 to wysyp rozwodów. Wiec lada moment będzie drugi sort.
        Może znajdzie się jakaś wolna Klara.

        Like

      25. TCB a życzmy mu tego aby znalazł to czego szuka jeśli w ogóle faktycznie kogoś czegoś szuka. Mi się wydaje, że Adam to spontaniczny typ i jak będzie to będzie. Jak nie będzie to też sobie da radę. Jak czytam te 4 akty to nie mam pewności, czy to faktycznie o nim z tu i teraz. Trudno wyczuć. Opis seksu to zawsze 100% Adama a może i ciut więcej. … ale fabuła, fikcja literacka? Oj, tu, to hulaj dusza piekła nie ma. Ma moc doświadczeń więc w w związku z tym może baje i nie baje wszelkie pisać, tkac i słowem przepłacać, jak chce. Co nie znaczy, że czasem napisze coś szczerze jak na spowiedzi. A kto to będzie wiedział? Tylko on. Dlatego on jak nas czyta, do ciekawych wniosków osobistych może dochodzić. Jego sytuacja jest lepsza od naszej.

        Like

      26. Maja, pewna doza pogardy… jest widoczna w tym tekście 4cz i myślę, że to jego poza lub odruch obronny bohatera z opowieści na 4akty. Trudno jednoznacznie stwierdzić co nim kierowało kiedy to pisał. Napisali się tu wszyscy, a on? Co? Cisza. Ani słowa. No i ciekawe co, i czy w ogóle, coś, tu napisze. Hmmm…

        Like

      27. To , że nie odzywa się przez dłuższy czas to nie “pierwszyzna”. Nie wierzę, że nie czytał już komentarzy. To typowa zagrywka socjotechniczna-podsycanie zainteresowania.

        Like

    1. I wyczekują dziwactw, a ślina im kapie po brodzie?
      To sobie mogą strony pornograficzne poczytać, nie muszą tu miesiącami czekać na taki wpis 😀 no chyba że masochiści 😀
      Chyba faktycznie każdy z nas inaczej postrzega to miejsce i bywających tu ludzi 😀

      Like

      1. gdyby E miała na imię Elwira to bym napisała jej imię na końcu zdania. zwracam sie po imieniu do osób z którymi rozmawiam Pulpet.
        coś chyba źle zrozumiałaś 😉 zinterpretowałaś 😉

        Like


  11. ~katy…:

    Mnie interesują suche fakty i te prawdziwe.
    Czy Klara już wcześniej zdradziła męża, czy to był jej pierwszy raz?
    Czy dała Ci odczuć, że robi to z Tobą bo zakochała się w Tobie?

    Katy po co interesują cie te fakty i te prawdziwe? jakąś psychoanalize robisz? dlaczego sie wogóle nad tym zastanawiasz? to jest własnie twój błąd za bardzo chcesz wiedzieć. dlatego coś ci nie leży w całej historii bo dla ciebie to nie jest opowiadania tylko część dalsza życia blogera.

    Like

  12. “Relacje z mężatkami są jaśniejsze i prostsze” nawet nie wiesz jak się mylisz… Nic w takiej sytuacji nie jest ani jaśniejsze ani postrzeganie 😦

    Like

  13. Kożystając z okazji że Pan autor siedzi nad morzem i szybko nie wróci, chce oficjalnie zmienić swój nick naTCB bo i tak tylko w ten sposób do mnie się każdy zwraca.
    Co mi przyszło do głowy wybrać tak popieprzony jak lato z radiem ” ta co błaga” wiedzą nieliczni 😉 i niech tak zostanie 🙂

    Like

      1. TCB ty mój ulubiony sssssex gadzie literacki, po przeczytaniu cię i czytaniu na bieżąco, no chyba się domyślam dlaczego tak wtedy się nazwałas. I niech tak zostanie. Że domyślam się ;))

        Like

      2. Bella nie wiem jakie kosmate masz myśli ale zapewniam cię ze moje intencje były dziewicze wręcz 🙂
        Żadne zberezności mi po głowie nie chodziły ^;^

        Like

      3. Idę moją powieść pisać jak to mój facet mówi przyrodniczo-awanturniczą, także bez pitolenia i bez odbioru :* do kiedyś tam 😉

        Like

      4. P.S. wiesz co mi się podoba w tym twoim pisaniu? Uczucia i niekonwencjonalny “ich plan” w opowiadanej historii. Potrafisz wciągnąć w “obraz”. Niebanalnie tworzysz słowami.

        Like

      5. Można powiedzieć TCB, że należę do twego “kółka róża……..go!” 😀 Adamek leni się, to wiesz, czytam cię. A piszesz całkiem-całkiem muszę przyznać.

        Like

      6. I koniecznie TCB 😉 ukochaj te swoje natchnienie, tego faceta, co cię tak mocno inspiruje. Czuć w tym twoim pisaniu dużo uczuć. A co do próżności i pochwał. Tak, każdy piszący tego potrzebuje. W końcu to ważne, co czuje i myśli odbiorca 😉

        Like

  14. Adam jeśli jesteś człowiekiem wierzącym, i chodzisz do spowiedzi, tak jak wcześniej napisałeś ośmielę się to tutaj napisać.
    Czuję, że Jezus chce przemówić przez te słowa do Ciebie, do mnie, do nas…
    Jam tylko narzędziem w jego rękach.
    “Adam… przebacz tej „pierwszej”
    kobiecie,
    która Cię skrzywdziła, (tak to czuję)
    wybacz jej, bo ją bardzo, bardzo kochałeś, bo ją szczerze od serca pokochałeś, bo potrafisz kochać!
    Wybacz jej, że nie wiedziała jak kochać, że nie dorosła by kochać Ciebie, tak jak Ty ją pokochałeś. Nie żyj nienawiścią ukrytą. ”
    Ja Ci wybaczam.
    Jezus jest miłosierny kocha wszystkich bez wyjątku, cierpi za nasze rany, oddał swoje życie za nas, za nas grzesznych. Kocha nas ludzi!
    Jego życie ofiarne w łasce miłości nauczyło mnie czym jest miłość, że tam gdzie cierpimy kochając jest najgłębsza prawda nas samych.
    Adam nie odbierz tych słów jako przejaw mądrości , że wiem.
    Nic nie wiem. Wiem, że się też mylę, potykam. Przepraszam. Kieruję się jedną zasadą – szczerością.
    Ale wstaję i idę dalej. I dziękuję Bogu, że mnie jeszcze kocha. Szczególnie gdy jest mi ciężko czuję Jego obecność obok mnie.

    Like

    1. Zawiodę Cię chyba, ale ja naprawdę nie mam kobiety której miałbym cokolwiek wybaczać. Żadna nie skrzywdziła mnie tak żebym nosił jakąś zadrę w sobie, generalnie dość trudno mnie skrzywdzić, czy urazić, a jeśli ktoś mnie obrazi to i tak po 2 minutach o tym zapominam.

      Like

  15. Katy, nie obraź się. W sumie to nie moja sprawa.
    I zwracasz się do Adama. 🙂 Ale co Cię skłania do głoszenia słowa Bożego tutaj? Wiem, że piszesz to co czujesz, ale dziwi mnie to.
    Chyba nie powinnam tego komentować, ale nie mogłam się powstrzymać 🙂

    Like

    1. Pulpetko, mnie samą też to dziwi.
      Co dla Ciebie znaczy tutaj? w sumie dlaczego nie mówić głosem serca, swojej wiary, tak jak się to czuje.
      Tutaj. Czy tylko kościół jest stosownym miejscem? Wiem, że nie.

      W nocy, nad ranem obudził mnie ogromny niepokój w głowie same przyszły takie a nie inne.. , to była pierwsza myśl.

      Like

      1. A ja czuję, ze niestety psychologizujący prozelityzm może zrobić więcej złego niż dobrego

        Katy,
        “nie odbierz tych słów jako przejaw mądrości” i.t.d

        Przykro mi tylko, że wywołując temat spowiedzi, naraziłam Autora na zbyt daleko idące insynuacje

        Like

      2. Salome,
        Dajmy temu spokój.
        Mocno mnie poniosło.
        Wiem, że ten język ludzi wierzących w miłosierdzie Jezusa nie trafia do osób będących poza.
        To była chwila. Naprawdę wolałabym się nie obudzić wtedy i nie czuć tego co napisałam lub nie mieć tej potrzeby.
        Chyba żałuję że się to tutaj pojawiło.
        Z resztą nie są to moje do końca chyba słowa.
        Jedynie przeze mnie napisane.
        Kropka.

        Like

      3. Oj Salome jestem pewna, że szkody od tych słów Katy nie będzie. Jak widzisz, nikt przez cały dzień nie podjął rozmowy. To słowo do Adama Salome. Tyle tu “innej poezji wymarzonej” i słów. Nie zachwyca cię poezja Ivy? Bo mnie dość, muszę przyznać 😀 A może zazdrosnaś – o wyznanie – jak to KOBIETA. Żartuję, żartuję sobie tak. Pomyślałam, że napiszę, że nie widzę problemu jakby co. Choć faktycznie zdziwiłam się. Troszkę.

        Like

  16. Może to było przy ścianie
    Może przy oknie
    może na stole,
    może na dywanie.

    Spojrzał namiętnie
    jak płonąca cała
    walczyła z ogniem,
    i jak cała już drżała.

    Lubisz to. Powiedział.
    Lubisz jak patrzę.
    Poddaj się, nie bój,
    że się poparzę.

    Zaszedł ją od tyłu
    i ujrzał jej pośladki.
    Patrzył na ich jędrność
    i aksamit gładki.

    Wtulił się biodrami miękko i czule
    pogładził dłońmi, klepnął,
    aż cała zadrżała
    i zagłębił się bardziej
    w te chętne półkule.

    Obejmując jej piersi rozkoszne
    i miękkie, przylgnął do jej pleców,
    nagi, rozpalony, tonąc
    całkowicie w jej gorącym łonie.

    Lizał ją, całował, pieszczot nie żałował
    dopóki nie zobaczył, jak z rozkoszy się wije,
    opada w dreszczach a on z nią, w niej czuje,
    że naprawdę żyje…

    by Ivy 😉

    P.S.
    Obrazy jak żywe tworzy wyobraźnia, jak patrzę na to tornado rano w pokoju hotelowym…tak, zdecydowanie “poranek nadchodzi zbyt szybko”… Mistrzu 🙂

    Like

      1. Thx Maggg 🙂
        Moje natchnienie będzie się teraz niestety sensualnie “zamrażał” na Fuji, a ja potrzebuję Jego gorących nocy i dni 😉 😀

        Ale, ale…czy teraz nie Twoja kolej się tutaj znowu przypomnieć, ja bardzo dobrze jeszcze pamiętam i też chętnie, nawet bardziej niż chętnie poczytałabym Ciebie więcej… 😉 🙂

        Like

      1. Szkoda że wcześniej nie czytałam Was tak wnikliwie,a często prawie wcale . Mogłam brać przykład z Ivy, szpiega malego. Prawda taka moja ukryta.

        Like

  17. skoro mamy tu teraz kącik z poezją to dokończę to co zaczęłam kiedyś tam. to nie moje ale przeze mnie przerobione (oryginał nie podobał mi sie za to był inspirujący 🙂 )

    Raz w raju Ewa u śpiącego męża
    Między nogami zobaczyła węża.
    Gad był dość długi, na dziesięć cali
    Co Adamowi bardzo się chwali.

    Łeb miał dość duży, lecz małą paszczę,
    Ewa z radości w obie dłonie klaszcze.
    Jeszcze takiego gada nie widziała
    I czy nie gryzie, przekonać by się chciała.

    Bierze go do ręki, wąż twardości nabiera
    I swój siny łeb do góry zadziera.
    Ewa poskromić by go chciała, zaciska na nim uda
    a ten pcha się dalej. Przebrzydła paskuda!

    Wreszcie miejsce dla niego znalazła
    Po prostu na niego wlazła!
    Bez litości go nękała
    Aż bestia mała się stała.

    Potem listkiem figowym go przykryła
    A sama pod drzewem siadła
    I rajskie jabłko ze smakiem zjadła.

    Like

    1. Gad nie kochał Ewy ale Adam właśnie, taka dobra puenta, takie dobre waśnie ♥♡ Ewa jabłko zjadła i gada zabiła, o Adama życie, tym się zatroszczyla. Od pierwszego razu, wszak o nim pamięta i w zasadzie zawsze, chodzi uśmiechnięta. Adam jak to Adam, czasem jest zmęczony… ale zawsze wraca, w swoje dobre strony ♥♡

      Like

  18. Może nie zaglądam tu regularnie i nie zawsze czytam komentarze…jednak tym razem jestem pod wrażeniem,zarówno wyjątkowo szczerego wpisu autora jak i analiz w komentarzach, wydaje się że trafnych…ciekawa jestem reakcji Adama ..

    Like

    1. Myślę, że prędzej będzie nowy wpis doris.
      Historia Klary została skomentowana przez nas i A. dość obszernie w poprzednich częściach. To dla nas może być niejasna sytuacja ale dla A., ta krótka historia jednej znajomości skończyła się wraz ze słowem “Tymczasem”, skierowanym do Klary.
      I życie toczy się dalej, do przodu nie do tyłu. Jeszcze ani razu w żadnym wpisie, jak mnie pamięć nie zawodzi 😉 nie spotkał się z tą samą kobiety drugi raz, z kobietą, która nie była Jego klientką 🙂

      Like

      1. Moja własna logika mówi mi, że tego, jak jest w tej sprawie, i jak było, wie, tylko Adam. Nasze opinie to tylko nasze widzi mi się i opinie wydane na podstawie pewnych TYLKO opisanych LITERACKO zdarzeń. A co jeśli Adam, to facet co ma kobietę swoją muzę i MA SZCZĘŚLIWE satysfakcjonujące życie, od dawna… i po prostu pisze tu, bo lubi. Bo ma w sobie niewyczerpane źródło wiedzy i doświadczeń. Naprawdę Ivy wszystkie scenariusze są możliwe, a zwłaszcza te, których my czytacze z oczywistych względów nie bierzemy pod uwagę. Każdy z nas pisze to, co nam do głowy przychodzi i dla Adama, właśnie to, może być bardzo ciekawe. Na pewno wiele z tego co pisał czy kiedykolwiek napisze, to JAKAŚ prawda … ale sama pomyśl, czy chciałby aż tak się otwierać z własną intymnościa? Ja myślę, że jednak w Adamie, mimo wielu słów PISANYCH jest morze tajemnic. Ci co go znają osobiście, wiedzą o nim więcej, ale my? My uczestniczymy w pewnej jego i swojej własnej grze. Też jestem ciekawa, co napisze i o czym napisze, za chwilę. Czekam… ale coś mi w głowie szepcze, że aktualnie “ma intensywny urlop” gdzieś tam i pewnie jest poza zasięgiem. A może faktycznie jest jak mówisz. Podsumował. Wsiadł w samochód i pojechał do… tam gdzie chciał i gdzie mu dobrze. Spontan i satysfakcja a przede wszystkim żywioł. Tak go odbieram… 😉 co myśli i czuje Adam? O! To tajemnica. I tak będzie TU zawsze. ;)*

        Like

      2. Ivy troszkę się podroczę 😉 z Tobą.. 😉
        1. “ta krótka historia jednej znajomości skończyła się wraz ze słowem „Tymczasem”, skierowanym do Klary.”

        tymczasem nie znaczy skończyła się- więc, chyba jednak się nie skończyła. Bo gdzie tutaj logika?

        2. “nie spotkał się z tą samą kobietą drugi raz, z kobietą, która nie była Jego klientką”
        tak było..? jeśli jest to prawda – jaką masz argumentację?
        … to tylko historie pisane pół prawdą, pół fantazją. Nie uważasz, że nie jest to rozsądne opierać się na tych historiach jako element jakiejś składanki?
        …nie oznacza, że w wielu kwestiach mogło się mu zwyczajnie zmienić.

        Like

      3. Katy…obie dobrze wiemy, że moje argumenty do Ciebie nie przemówią…ale coś napiszę 😉 🙂

        Teraz patrzę np. jak opiera się o parapet…facet, który nie musi być ubrany, żeby nie móc oderwać od niego oczu, świetnie się czuje nagi i w dodatku napisał to tak, jak wyglądał w tym momencie czyli…cholernie seksownie i pewny swojego zdania, bez zbędnych ozdobników, nonszalancko, niby taki fragment bez znaczenia w słowie pisanym też. A jednak mogę tak długo…patrzeć i pożerać Go oczami, byłaby super fota, bo jestem pewna, że Jego twarz wyraża wszystko, czego nie mówią usta…ale ok, starczy na ten temat, sama widzisz, Ten mężczyzna absorbuje swoją osobą całą moją uwagę, opierając się “tylko” o parapet 😉 😀

        Resztę napisałam wyżej w komentarzach, a Adam jako męska Prostytutka, czy Autor tego bloga – Pisarz, fascynują mnie jako mężczyźni jednakowo, także czy to fikcja, czy to prawda, czy pół na pół, nie ma już od dawna dla mnie znaczenia 🙂

        Like

      4. Męski mężczyzna to taki, który wie czego chce,
        ojj.. tak, nie wstydzi się swojego boskiego ciała, ojj tak.
        Mężczyzna to też taki, który potrafi porwać kobietę na przygodę życia, dając oparcie w trudnych chwilach, poczucie bezpieczeństwa.
        A gdy już spotka kobietę, której pożąda to wie, że za jej oddaniem, chęcią dzielenia się w sposób intymny, bardzo osobisty, smakowanie jej intymnych soków, odkrycie własnych indywidualnych reakcji na orgazm – kryje się szacunek. Nie tylko na raz, nie tylko by zużyć i wypluć.

        Like

      1. To ja widzę zupełnie inne i to jeśli chodzi o wszystkie oprócz Adama-ten się nie zmienił. Izrafel76 była zielonym czymś a teraz jest czymś fioletowym, nie mówiąc o E. czerwony znak stop 😉 a teraz jakiś brązowy kwadrat. Mój był żółty z rogami i czerwonymi ustami a teraz widzę seledynowe coś kształtem podobne do kwadratu. Chyba że to tylko u mnie to tak wygląda. Ale sprawdzałam już i na telefonie i na komputerze efekt wizualny wciąż taki sam. No trudno będę musiała się jakoś przestawić chociaż przyznam że się przyzwyczaiłam do tych stworków i większość towarzystwa tutaj była rozpoznawalna z partyzanta a teraz muszę czytać co i kto coś naskrobał.

        Like

      2. Milo widzisz podobnie jak większość zachłannych (w telefonie czy w laptopie inaczej widać awatary – aczkolwiek nie u każdego).

        Jedna z Zachłannych (nasz Mały Czarny geniusz) zainterweniowała w tej sprawie u głównego Admina Blog.pl. Taki zwrotny mail otrzymała:

        “Dzień dobry,
        dziękujemy za kontakt.
        Zgłaszana sprawa jest nam znana i obecnie trwa jej rozwiązywanie przez Dział IT.
        Przepraszamy za chwilowe niedogodności.
        Mamy nadzieje, że problem ten zostanie szybko rozwiązany.
        Pozdrawiamy,
        BOK Blog.pl”

        Być może wszystko wróci do starej dobrej normy.

        Like

      3. O rany, przepraszam że narobiłam takiego zamieszania. Mimo wszystko dzięki za wsparcie bo już myślałam że coś z oczami mi się porobiło 😉

        Like

      4. Milo nie masz za co przepraszać 🙂

        Incydent ze zmianą niektórych awatarów, był przez grono zachłannych osób analizowany w zakładce obok. Staramy się nie przerzucać tematów nie będących tematem wpisu Adama na główną, jednakże wiemy, iż nie wszyscy czytają inne zakładki, dlatego zamieściłam Ci mail zwrotny od Admina Blog.pl tutaj. Żebyś wiedziała, że z Twoim oczami wszystko ok 🙂

        Like

      5. Milo, widzę awatary tak jak Ty, opisy się zgadzają.
        Sama też się zmieniłam choć tego pewnie nikt nie zauważy bo komentuję b.rzadko.
        A. bez zmian.
        Akurat w moim przypadku zmiana jest na plus wiec sobie ją chwalę 😉

        Like

    1. hmmm, nic nie wiem o zmianie awatarów, ale jak sam dodaję komentarze to nie widzę ich wcale więc pewnie nie zauważyłbym zmiany. Ale wiem że ktoś mówił mi że mój się zmienił, a ja nadal widzę go takiego jakim był

      Like

      1. Zgadza się 🙂 W niebieskim chyba bardziej mi do twarzy 😉 Wasze potworki już się “odmieniły”, więc może i ja powrócę kiedyś do swojej postaci?

        Like

  19. Adam, mam pytańko odnośnie kolejnego postu.
    Czy już wiesz co to będzie i czy jest to jakiś problem przybliżyć datę pojawienia się go?
    Wchodzę tutaj ostatnio tylko po to by zobaczyć o czym będzie kolejne opowiadanie lub wpis.
    Oszczędziło by mi czasu.
    Dla mnie teraz tylko liczy się to co Ty masz do powiedzenia, gdy to co napiszesz wywoła burzę pozytywnych czasem irytujących emocji, poza tym straszną nudą wieje.
    Chyb, że czas jest już zniknąć.
    Nie wiem czy ja się zmieniłam, ale ponad rok temu inne emocje towarzyszyły mi tutaj zaglądając.
    I tak się zastanawiam, jak Ty to robisz Adam, że jeszcze Ci się chce?

    Like

  20. Zrobiłam to. Mam swój pierwszy raz na tym blogu.
    Zajrzałam do wcześniejszych wpisów sprzed kilku lat. Kliknęłam na chybił trafił stonę 31 wpis „komplement” i kolejny „wakacje, raczej średnie”.
    Wpisy super, zupełnie odmienne od tych, które znam od sławnej zabawy z igłami.
    Ale najciekawsze są komentarze, jakby niezmienne. Minęły trzy lata,zmieniły się nicki osób komentujących ale problem ten sam. Czy Adam to Adam czy Adamica. Dlaczego to a dlaczego tamto. Nie było go trochę to pewnie dostał szlaban na kompa od mamy. Hahahah ubawiłam się serio.
    Katy pytasz Adama czy jeszcze mu sie chce? On chyba nieświadomie stworzył klub, w którym ludzie spędzają czas. Zmieniają się ale podobnie postrzegają to miejsce, to czytelnicy się wypalają On chyba nie. To ludzie tworzą to miejsce a Adam okrasza tylko kolejnym wpisem i podsyca tematem dyskusje. Fajnie mu to wyszło trzeba przyznać. Chyba niechcący bez takiego założenia z góry.

    Like

      1. Adam są też stałeStałe. Fajnie że napisałeś coś. A teraz poproszę/prosimy o nowy wpis. Czyli. … o coś więcej i więcej. P.S. Wiesz… odejść bardzo chciałam ale jak widać, kompletnie nie umiałam. Hmmm…

        Like

      2. O komentarzach czytelników dotyczących Ciebie ale też innych czytelników, pojawiających się przez te lata powiem, że to takie idem per idem.

        Nierozwikłane tajemnice wielu mogą zmęczyć, a niektóre nawet zamęczyć…dlatego między innymi odchodzą, a może zwłaszcza dlatego:)

        Like

      3. Adam 😉 no po prostu uwielbiam te twoje namiętne usta… a właściwie… tooo dłonie i twoja dusza … najbardziej mnie porusza. To jestem. Tu. I nie tylko tu. To czasami jest piękne między nami. Miłego dnia. Książe… ((♥♡))

        Like

      4. Dlaczego miałoby mnie to martwić? Nie martwi wcale, jedni odchodzą inni przychodzą, pewnie kiedyś nikt już tu nie będzie zaglądał, taka naturalna kolej rzeczy. Ja nigdy nie zagrzewam na dłużej w jednym miejscu, dlaczego mają robić to tu inni?

        Like

      5. Nie martwi Cię bo narazie komentujących pod dostatkiem, stawiasz na ilość i wątpie że chciałbyś nadal pisać gdybś nie miał publiczności.

        Like

      6. Na ilości mi zależy? Nic z ilości komentarzy nie mam ( nawet ograniczyłem ich ilość dzieląc forum na zakładki), ale może masz rację, nie wiem co by było gdyby nikt mnie nie czytał, może masz może nie masz, tego nie wie nikt.

        Like

      7. Ja na nic nie pozwalam, to że chamstwa nie lubię każdy wie i mówiłem o tym nie raz, ale wpływu na to co mówią czytelnicy nie mam. Nie mam zamiaru nadzorować, straszyć i usuwać komentarzy, bo żeby usuwać czy cenzorować musiałbym ustawicznie je śledzić.
        Jeśli ludzie nie wstydzą odsłaniać się i pokazywać jakimi są prostakami, to ich sprawa.
        Banowanie nie ma sensu bo większość pisze z ruchomych IP, jak już mówiłem ja z wiatrakami mogę walczyć w życiu, ale na blogu nie zamierzam.

        Like

      8. Przychodzicie by odejść…
        Jakimś pesymizmem powiało.
        Adam a czy ciebie nahalność niektórych osobników nie doprowadza czasem do chęci odejścia ? Nie masz dosyć? Czy tak się zdystansowałeś ze ci to lata i powiewa?

        Like

      9. Ani razu przez, wszystkie te lata nie przyszła mi ochota żeby przestać tu pisać i jestem pewny, że kiedyś przestanę pisać, ale jestem równie pewny że powodem nie będzie “nachalność niektórych osobników”.

        Like

  21. Przedwczoraj dotarł do mnie “Kolos” Finn Alnæs. Wczoraj zaczęłam czytać.
    Powstał nawet film nakręcony przez polskiego reżysera…ale chyba poczekam na remake, delikatnie rzecz ujmując.
    Mówią, że “jesteś tym co jesz” ale w Twoim przypadku A. coś mi mówi, że “jesteś tym co czytasz”…zobaczymy, jak skończę czytać to niewątpliwe dzieło.

    A to tak w klimacie, na razie tak intuicyjnie do treści książki…dodam tylko, że klip wyreżyserował Michał Marczak, i oby więcej takich wspólnych projektów można było oglądać…piękny jest…duma rozpiera, po tym jeszcze jak J.Skolimowski otrzyma nagrodę Złotego Lwa za całokształt twórczości teraz w Wenecji 🙂
    Ludzie potrafią pisać i tworzyć takie piękne rzeczy, i wspólnie z naturą, że aż dech zapiera…

    Mark Pritchard – Beautiful People (Official Video) ft. Thom Yorke ****

    Like

  22. Zawiedziony? No coś Ty ? 🙂 bo po babce, która bzyka się na imprezie z właśnie poznanym facetem to spodziewałeś się, że jest idealnym materiałem na stałą partnerkę życiową ? Że Ty dla niej a ona dla Ciebie bedziesz kimś innym niż reszta? Ważnym, centrum jej świata ? A tu znowu to samo….babka zdradza – jak większość Twoich klientek, a dla Ciebie ma rolę bzykadła – jaką pełnisz u swoich klientek…. Taka chemia a tu znów zawartość papierka cukierkowego taka sama…. Niemożliwe…. 😀

    Bardzo podoba mi się jednak opis pracy Twojego mózgu podczas “rozmowy”….. ;D

    Like

      1. Bo wynikiem seksu była ciąża a rodzice naciskali ? 🙂
        Tia…..i żadna z tych osób nigdy nie pomyślała, że jeśli ze mną seks uprawiał/ła pod wpływem chwilowego czucia chemii po godzinie znajomości to czy nie czyni tak okazyjnie dalej ? Może zamiast chodzić dumnie powinnam/powinienem siedzieć w kątku i piłować poroże ?

        Twój bohater nie byłby rozczarowany faktem, że to mężatka i że może być w jej życiu tylko kochankiem gdyby zamiast od seksu i parcia na seks rozpoczął znajomość od rozmawiania w celu poznania 🙂 przecież, teoretyzując, nawet gdyby mężatką nie była to mogła mieć milion innych wad, cech, zachowań, przyzwyczajeń które dyskwalifikowałyby ją z roli stałej partnerki w jego oczach.

        Prosta zasada : oferujesz tylko seks – dostajesz tylko seks. Zależy Ci, okazujesz zainteresowanie tylko ciałem to tylko ciało dostaniesz.

        To chyba wynika z tego , że seks jest tylko częścią potrzeb do zaspokojenia w życiu, częścią czyjejś osobowości a nie podstawową wartością. ….jak sądzę 🙂

        Weź może tego swojego bohatera zmuś kiedyś, żeby określił jakie cukierki lubi : czy cytrynowe czy czekoladowe, żelki czy landrynki a może raczki lub krówki -ciągutki 🙂 i niech takiego szuka nie kierując się zbytnio przyciągającym wzrok opakowaniem. Bo znowu jak rozwinie papierek to mu się ukaże jakiś glut 😀

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s