Pocztówka z podróży

Wiem, znowu zniknąłem na dłuższy czas. Powód taki jak zwykle, bycie to tu to tam, często z dostępnością do internetu marną, lub żadną.

Tym razem wybrałem się do Malezji. Głównie patrzyłem na nią od strony wody, dlaczego. Głównie dlatego, że pierwsze wrażenia były pełne rozczarowania. W sumie to nie powinienem był być zawiedziony, bo wyobrażeń nie miałem i wiedziałem że będzie biednie, a jednak.

Noce pełne szczurów, dym zamiast powietrza, głośni turyści, brudne plaże, śmieci smród palących się śmieci. KL będące sterylnym centrum handlowym, a nie stolicą. Z lotu ptaka wszystko zazwyczaj wygląda magicznie, nie tym razem. Wjazd na słynne wieże Petronas tylko umocnił moje pierwsze wrażenia, spoglądając w dół patrzy się na zakurzony plac budowy, na którym nikt nie pracuje. To wszystko sprawiło, że jakoś nie śpieszno mi było żeby Malezję poznać.

Nie jest łatwo zastąpić złe pierwsze wrażenie, drugim lepszym. Malezji się udało. Za sprawą kilku osób poznałem ładniejszą, bardziej tradycyjną twarz Malezji która jest kulturowo bogata, różnorodna,kolorowo wielostronna, choć nigdy nie będzie to miejsce za którym będę tęsknił, A Kuala Lumpur pozostanie jedną ze stolic, które będę omijał.

A teraz mimo że więcej wyjazdów przede mną, to jednak czuję że czas zabrać się za pisanie, dość już zaniedbań i obijania się.

Nie obiecują, ale postaram się, postaram bardzo dodawać choć jeden wpis tygodniowo.

Tymczasem

mal.134

0 thoughts on “Pocztówka z podróży

  1. Dzięki za pocztówkę 🙂
    Dobrze słyszeć/czytać,że masz zamiar “przysiasc faldy” i w końcu zabrać się do pracy…ja z uporem maniaka,proszę abyś pomyślał w końcu o książce… 😉

    Like

      1. Mam historię którą warto opowiedzieć, ale nie wiem czy jestem wystarczająco dobry by ją opisać.

        Like

      2. Jeśli chcesz,żebym znowu Ci słodzla i przekonywała,że dasz radę,to zapomnij 😉 wystarczy,że biorą Cię już do jury konkursów literackich… 😉

        Like

      3. jurorem i krytykiem może być/jest każdy, jest każdy po przeczytaniu czegoś, do tego jury nadaję się równie dobrze jak każdy kto sporo czyta

        Like

      4. Pisz, pisz 😉
        Z prostej jak drut historii potrafisz zrobić majstersztyk, nie wiem więc skąd te obawy. No chyba, że “ta” historia jest tak dobra, że boisz się możesz ja tylko popsuć.

        Like

      5. Będzie “kosmiczna” czy 😉 komiczna? Obstawiam drugą, kosmos już był, teraz może być TOP humor. No chyba, że horror (?) 😀 istnieje taka możliwość. No to… Czekam. Proszę. Pisz. Nie musisz być dobry “żeby…” bądź “w tym” sobą…

        Like

      6. Magda, właśnie boję się że mogę popsuć, że nie będę potrafił tak jak chciałbym potrafić

        Like

      7. A., nawet jeśli tak się stanie i nie będzie opowiedziana tak dobrze jakbyś chciał, to i tak będziesz o tym wiedział tylko Ty. Ja wiem, że czasami to o jedną osobę za dużo, ale wcale nie jest powiedziane, że ta mniej doskonała wersja będzie mniej atrakcyjna dla czytelnika 😉
        Pisz, bo widać, że masz ochotę 🙂

        Like

      8. no już przestań! Bo zaczynasz biadolić jak nie przymierzając…jakaś baba 😛
        Dziewczyny Ci już posłodziły 😉
        Wystarczy,że napiszesz to,w swój charakterystyczny sposób,tak jak napisałeś “Kusiciela”. Napisz to tak, jak już potrafisz. Uwierz,że wystarczy.

        Like

  2. Popieram kalina Adam siadaj i napisz coś równie dobrego jak kusiciela. Juz czas najwyższy. Ładna fotka 🙂 i się już nie gniewaj 🙂 wszyscy tu za tobą bardzo tęsknią mimo że czasami jesteś irytujący ale taki twój urok 🙂

    Like

  3. Podróże kształcą,wyrabiają ogląd na świat,wzbogacają wnętrze-wiemy to wszyscy. Ale nie wszyscy wiemy,że możemy wpływać na rzeczywistość-zwłaszcza pisarze-opisując to,co zobaczyli.

    Każdą rzeczywistość można zmienić piórem-a jeśli na lepsze-życzę Tobie, Gabrysiu ich-podróży- jak najwięcej.

    Like

    1. Pisałem tu kiedyś o moich podróżach, jakiś czas później czytałem to co napisałem i doszedłem do wniosku że moje obrazy są mdłe. Jak lizanie cukierka nawet nie przez papierek, ale przez szybę. Więc o podróżach będę raczej tylko nadmieniał.

      Like

  4. Zazdroszczę Ci tej spontaniczności, możliwości podróży, braku obowiązku, robienia tego na co ma się ochotę… Dzisiaj Australia jutro Malezja… Fajnie było by mieć kogoś z kim można mieć takie życie… Pozdrawiam.

    Like

  5. A ja równie mocno co szczerze zazdroszczę możliwości powiedzenia “Nie lubię Kuala Lumpur ale Malezja jest piękna”….

    I cieszę się, że mimo wykrzywiającego obraz życia zawodowego – dostrzegasz drugie dno, drugi wymiar….to co pod kurzem czy blichtrem pieniędzy 😀
    Sam udowadniasz, że mimo słów “nie ma we mnie głębi”- płytki nie jesteś 😀

    Like

      1. No i masz….nie piękna? W takim razie, jeśli ktoś posiadający taką zdolność opisu jak Ty, nie wie jak ją opisać – musi być warta zobaczenia na własne oczy 🙂

        Dzień dobry Adamie 🙂

        Like

  6. Ta platforma wygląda jak kawałek lunaparku nocą 🙂

    Proszę, postaraj się A., przecież potrafisz i nawet raz na dwa tygodnie też będzie b.dobrze 😉

    Petronas Towers i Kuala Lumpur zdają się dużo bardziej imponująco wyglądać w teledysku, w deszczu i nocą… 😉

    Depeche Mode – Higher Love (LoveStimulation) ****

    P.s.
    Jak komuś będzie przeszkadzał ten kom. w zakładce twórczość, to proszę wykasuj go stamtąd, sorki 😀

    Like

      1. ….dlatego wiele kobiet woli kochać się w ciemnościach a mężczyźni zdecydwanie w pełnym świetle wiadomo…wzrokowcy 😉 🙂

        Like

    1. Hm, czyli następny wpis w przyszłym tygodniu tak? A o czym, kim? 😉 😀

      Hm, A., a może…zastanowisz się, tak na serio jeszcze raz, nad zakładką poświęconą specjalnie takim Twoim pocztówkom z podróży, hm? Myślę, że nie tylko ja chciałabym zobaczyć te Twoje wyjątkowe zdjęcia i miejsca, no i przeczytać wrażenia, może inni też by podzielili się swoimi.
      I niewątpliwie wzbogaciłbyś ten blog o jeszcze więcej tej Twojej…wyjątkowości 🙂

      Like

  7. O proszę jakie obiecanki. 😉 No bierz się mocno chłopie do roboty 🙂 Ale fajnie, że wróciłeś i będzie co czytać 🙂

    Like

    1. No miałem się brać, a tu otwieram skrzynkę pocztową i okazuje się że mam mały stos opowiadań do oceny, kilkanaście miesięcy temu zgodziłem się być w jakimś jury i teraz …. no ale dam radę

      Like

      1. A., wiesz co pomyślałam jak ten komentarz przeczytałam, że:
        – napisałeś więcej książek niż te trzy, prawdopodobnie o innej może poważniejszej tematyce
        – jesteś naprawdę znaną osobą
        – jest w sieci sporo osób, które Cię znają realnie i wiedzą, że to Twój blog, i wiedzą, że możesz przyczynić się do ich sukcesu, bo nikt w ciemno nie śle opowiadań do oceny osobie, która już siedzi w jury, po trzech wydanych książkach???? Online???
        – i Twoje słowa “że się dziwisz, jak ktoś tak poważnie traktuje to co tu piszesz” mogą być tą najprawdziwą prawdą…hmm, zamieszałeś 🙂

        Czy naprawdę jesteś takim Banksym na blogu i w sieci? 🙂

        Like

      2. A., wstawiaj takie komentarze jak o jury częściej, a zapewnię Ci ten szczery uśmiech z moich złotych myśli non stop 😉 🙂

        Like

      3. Dodam,że w sumie,to drugi raz mnie tak zaskoczyłes. Kiedyś wspomniałeś o konkursie na bajkę organizowanym przez Biedronke. Zastanawiałam się wtedy skąd,jak,z jakiej paki i tak ogólnie 😉

        Like

  8. Ja, jeśli gdzieś wyjeżdżam, to zależy mi na tym, aby poznać, dotknąć i poczuć to miejsce takim, jakim właśnie jest. Czyż nie o to w podróżowaniu chodzi ? (: Witam Adamie

    Like

  9. Wuj Matt!!! Dla tych którzy nie śledzą Adama na facebook, w ten oto sposób zapowiedział ten wpis:
    Kiedyś przepadałem za Fraglesami, moją ulubioną kukłą był wujem Matt, który wysyłał siostrzeńcowi kartki z podróży. Dziś ja jestem wujem Matem, oto moja kartka

    Like

  10. Jeśli jednak w przyszłości będziesz miał zamiar obijania się…
    …to chociaż wysyłaj nam raz na jakiś czas takie pocztówki 🙂

    Wpis niby inny niż zawsze, ale w całości bardzo przyjemny 🙂

    Like

  11. Adam. Te słowa są miłe i sympatyczne…, aż się boję jakiego asa z rękawa wyciągniesz tak dla kontrastu, który uwielbiasz stosować w swojej twórczości. 😉
    dlaczego miłe ? – bo takie normalne i pokazujące ten kurz pięknych miejsc często przereklamowanych 😉
    przebija taka jakaś szczerość w tym poście… lubię to 😉

    Like

    1. nigdy nie przestanie mnie intrygować jak każdy z nas różnie interpretuje,rożnie odczuwa to co widzi,co czyta.
      Dla Ciebie smutne,dla mnie ani smutne,ani radosne. Zderzenie piękna natury z metalowym dziełem człowieka wysysającym soki z Matki Ziemi… 🙂

      Like

      1. E… uspokój się … bo spod Twoich paluszków “punkt odniesienia” brzmi ostatnio jednoznacznie 😛 tylko nie zacznij sugerować, że to jakaś jego podpowiedź co do rozmiarów.. błagam 😛

        Like

    2. bo… niewiele na nim widać? nie można go z niczym powiązać? i może dlatego je wybrał by jak komuś wpadnie do łba googlować to zdjecie to wyjdzie miliard tysięcy podobnych 😀 ha!
      albo i więcej.. nie wiem 😀

      Like

  12. Czekaj, czekaj… mówisz, że byłeś na samej górze wież Petronas Twin Towers na wysokości 452 m?
    Są to jedne z najwyższych budowli (wież) świata. Dwa drapacze chmur połączone mostem o długości 58 m na poziomie 41. i 42. piętra.
    nie.. skromny jesteś… nie powiem 😉

    Like

      1. A czy byłeś na górnych piętrach wieżowca Chalify?
        Wnętrzem hotelu, zajmujące najniższe piętra budynku, zajął się Giorgio Armani.
        Wahania Iglicy budynku sięgają nawet do 1,5 m tak jakby ktoś nie wiedział 😉

        Like

      2. jak ostatnio byłem w Dubaju to Khalifa jeszcze budowali, mój budynek odchyla się tylko o jakieś 50 cm, ale nie ma iglicy.

        Like

      3. Szczelam mieszkasz na ok. 50 piętrze, a budynek ten liczy sobie około 200 m? 😀
        Dziesięcio piętrowy ma około 32 m.

        Ale na tym zakończę swą myśl. Byś był bezpieczny tam gdzie jest Ci dobrze.
        By ktoś będąc w Melbourn nie czekał pod apartamentowcem.:-D

        Like

      4. “Nie zależało mi na celności”( tak prawidłowo powinno być).
        Nie sprawdzałam po internecie – założyłam hipotetycznie,
        jeśli chodzi o wysokość budynku w stosunku do odchyleń od pionu.

        Luźna rozmowa z autorem. Nie ma się w niej co doszukiwać drugiego dna, czy nawet poszukiwania autora.
        Adam wie o tym, stąd myślę z jego strony dość prowokacyjne odpowiedzi badające grunt pod nogami (myślę sobie – lubisz ten szum wokół siebie).

        Like

      5. Ja pitole, ty autorze to masz przekichane, powiesz coś i taka już leci i sprawdza które z budyknów w twoim mieście mają 50 cm odchylenia… ech i jeszcze udaje że tego nie robi.

        Like

      1. Ciekawe dlaczego był w remoncie?
        Jakaś wada konstrukcyjna?, może zbyt duże ruchy, sił parcia wiatru.
        Ciekawe czy są odczuwalne minimalne ruchy idąc tym mostem.

        Like

      2. Ruchy wysokich budynków nie są takie minimalne, tu gdzie mieszkam gdy wieje czuję się jak na łodzi

        Like

      3. Im wyżej tym te ruchy są bardziej odczuwalne i wtedy nie są minimalne.
        Chcesz powiedzieć, że mieszkasz aż tak wysoko? Lubisz budzić w nas czytających ciekawość.

        Like

      4. Nie chciałabym mieszkać w tak wysokim apartamentowcu – pomieszkać na chwilkę tak, dla tych widoków, tak. Ale na dłużej… Nie. Nawet w Dubaju czy Melbourn. Czułabym się trochę jak w hotelu. 🙂

        Nie wiem, czy musisz przesiadać się z windy do windy na wyższą kondygnację, by dojechać do swojego mieszkania?
        Jak sobie pomyślę ile energii trzeba naprodukować, by użytkować takie mieszkanko np. na 99 piętro przepompować wodę te 300 m do góry, by była woda w kranie, pod prysznicem, brak możliwości otworzenia okna, wentylacja mechaniczna, itd… W miastach zaludnionych gdy faktycznie m2 działki kosztuje potężne pieniądze -pewnie jest to opłacalne, ale w takim Dubaju już chyba nie. Podobno można już kupić za 700 $ / m2 powierzchni apartamentu wieżowca Khalifa.
        Zdecydowanie wolę i kocham swoje 16 arowe miejsce na Ziemi.
        Na moim ogródku wylęgają się ptaszki w budkach lęgowych, gdy siedzę na tarasie jest dźwięcznie, słyszę świergot Kosa, Strzyżyka i innego ptaszka. Dużo cienia z dużych starych drzew daje wytchnienia w upalne dni, jest kolorowo szczególnie w okresie maj/czerwiec – różne gatunki krzewów, kwiatów, roślin miododajnych, traw ozdobnych zdobią ten kawałek polskiej ziemi. I inne elementy architektoniczne, których działanie wpływa kojąco na relaks i odpoczynek po pracy. Wymaga owszem to pracy swoimi rękami, ale nic tak nie cieszy jak swoje. Jednym słowem jest mi tu dobrze. Może nawet za dobrze! Oby nie zabrakło zdrowia, to jakoś to będzie, bo ono jest najważniejsze.
        Chyba taki punkt patrzenia z punktu siedzenia. 🙂
        A jak Ci się mieszka w takim apartamentowcu?

        Like

  13. Zazdroszczę podróży i tej wolności, którą możesz się cieszyć. Fajnie, że zaczniesz więcej pisać.
    Mam nadzieję że urodzi się z tego jakaś książka.

    Like

  14. Każda podróż jest piękna i ważna jeśli masz z kim dzielić się wrażeniami, z kimś kto cię kocha. Wtedy odczucia procentują, a obraz pozostaje w sercu na całe życie.

    Like

  15. Malezyjskie Morze, Ty… i Ona… PLATFORMA 🙂

    Widzę, że nowa zakładka pt.: “ja i o mnie” to chyba nowy kierunek pisarski? Hmmm, to może być całkiem ciekawe, i fakt, że co tydzień masz zamiar pisać, tym bardziej… 🙂 czyli “wyszlajałeś po świecie” i teraz poczułeś wenę PISARSKĄ, mam nadzieję, że tak właśnie będzie, mimo tych wyjazdów zaplanowanych, niezbędnych…

    Foto zrobione z pokładu łodzi czy statku?
    A może byłeś na tej platformie osobiście?

    Like

    1. to nie jest nowa kategoria, wybrałem ją spośród dawno istniejących. Pokład większej łodzi, jeszcze nie jest to statek. Nie nie byłem na platformie, cholera ma na to teraz ochotę

      Like

      1. Ok, ale tylko dwa wpisy w niej są, stąd moja myśl 😉 czyli duuuuża jednostka pływająca, wow, fajnie. Na platformie nie byłeś “ale ją masz” na foto 😉 póki co. Zresztą… pewnie nie bez powodu ją wybrałeś (?) Bezkres dookoła i po środku coś na kształt statku kosmicznego. Światła zapalone, nic tylko patrzeć jak oderwie się od ziemi i… no nie wiem, może mam zbyt bujną wyobraźnię ale takie myśli wzbudza we mnie to zdjęcie. Tak różnie można interpretować wszystko to co dookoła. Ale fajnie, że będziesz więcej i częściej pisał… jednym słowem “szlajanie się po świecie” TERAZ obfituje “w…”. OCHOTĘ 🙂

        Like

      2. P.S. Adam, wiesz co, tak się teraz zastanowiłam, bo napisałeś że ta kategoria “ja i o mnie” już jest od dawna, nie sądzisz, że te dwa wpisy, w których są twoje odpowiedzi na BARDZO LICZNE PYTANIA zadane przez czytelników (od 1 do 99 I WIĘCEJ…) też powinny być w tej kategorii “ja i o mnie” ? To w sumie drobiazg, ale chyba dość istotny. Spójrz w jakiej kategorii są teraz zapisane, “tamte dwa wpisy”. No nie wiem, może tak ma być jak jest ale może warto tam dodać i tą drugą kategorię “dodatkowo”. Jeśli chcesz….

        Like

      3. 😉 taaaaa “dodają”. Oni. Czyli was dwóch, ty i twój duch 😀 Adam… Luz blues w niebie same dziury… jak to KIEDYŚ Urszulka śpiewała. Piszesz nowy tekst na kolejny wpis, czy już napisałeś?

        Like

      4. Platforma jest fajna na dwie doby w tym jeden dzien słoneczny,jeden sztormowy, jedna noc pogodna i jedna sztormowa i jpod warunkiem,że nie musisz tam pracować 🙂
        Pozdrawiam

        Like

  16. A to dla Ciebie A., może i Tobie wpadnie w ucho jak mnie, posłuchaj…i popatrz, jak Ci się jeszcze nie opatrzyli Azjaci 😉
    Płyta może być więcej niż ciekawa 🙂

    OneRepublic – Wherever I Go (Official Video) ****

    P.s.
    No właśnie, czy podobają Ci się Azjatki? 🙂

    Like

    1. Niektóre podobają mi się bardzo, inne wcale. Opatrzeć mi się nie opatrzyły/li, poza tym w Melbourne stanowią chyba większość populacji, moi sąsiedzi to w 90% Azjaci.

      Like

      1. Pewnie przy Twoim 1,80+ czujesz się wśród swoich sąsiadów, jak Guliwer w krainie Liliputów 😉 Powszechnie mówi się, że Azjatki/ci mają niesamowite włosy, z natury czarne, gęste i miękkie, myślę, że tego można tej rasie spokojnie pozazdrościć 🙂

        Like

      2. włosy każdej Azjatki którą dotykałem były twarde, powiedziałbym wręcz żyłkowate, w życiu nie określił ich przymiotnikiem miękkie, gładkie tak, miękkie nie.

        Like

  17. cieszy mnie,ze bedzie co czytac, specyficzny blog,niezła odskocznia od mojej codziennosci,dziekuje,pozdrawiam i czekam na wiecej

    Like

  18. Jeden z ulubionych fragmentów : “Dowiedziałam się o Twoim istnieniu około 16.30. Teraz jest dopiero 17.15, a zdążyłeś już wywołać we mnie podziw, zdumienie, ciekawość, zazdrość, wzruszenie, smutek i radość. Ja ostatnio mało przeżywam, więc zauważam ostrzej takie uczucia”.

    Like

  19. Kiedy biegam – jestem bieganiem, kiedy słucham muzyki – jestem słuchaniem, kiedy czytam – jestem czytaniem, kiedy tańczę – staję się tańcem… Nie jestem jednak Tym, co jest dla mnie najcenniejsze, jest luksusem, na który już nigdy sobie nie pozwolę.

    Like

      1. Bromba i inni, kwestia małego Gżdacza:
        “Kiedy biegam, to jestem biegaczem, kiedy fruwam, to jestem fruwaczem, kiedy się boję, to jestem baczem, a tak w ogóle to jestem Gżdaczem. Więc podziwiaj mnie i patrz jestem fruwający Gżdacz.” 🙂

        Like

      2. Ogólnie Bromba jest pojechana i odlotowa i nie tylko dla dzieci 🙂
        np.
        Mimo że należał do istot niedużych, miał wielkie marzenia. Marzenia często nie są proporcjonalne do wielkości naturalnej danej osoby i gdyby tak na ulicy obok przechodniów szły ich marzenia, to okazałoby się, że ci, którzy wyhodowali największe, wcale nie należą do wysokich i potężnych.

        Nie wszyscy wiedzą, że jest wiele wszechświatów. Są wszechświaty Grube i Chude, Kolorowe i Nadmuchiwane, Mrugające i Odrzutowe. Są też wszechświaty bardzo nieduże, a ten, który zamieszkują Gżdacze, jest najlepszym i najmniejszym ze znanych wszechświatów.

        Pciuch zamieszkuje Czas. To znaczy, że można go zobaczyć tylko wtedy, kiedy się żyje kiedy indziej.

        Like

  20. Adam czy te nowe wpisy-cotygodniowe to będą historie głównie z Twojego życia zawodowego czy prywatnego? Wpisy techniczne, może konkursy?
    Będzie może jeszcze jakiś wpis o Jack’u? – te najbardziej lubię 😀
    O podróżach też miło poczytać, dawaj z tym częściej 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s