Gdzieś pomiędzy Fidżi a Vanuatu, część 3

Rozdziernie sreberka, zakładanie prezerwatywy nigdy jeszcze nie trwało tak długo.

Przewracam ją na brzuch i podciągam do góry. I mimo, że chcę być w niej już teraz, to jednak odraczam przyjemność, kilkakrotnie przesuwając penisem po całej długości jej rowka, od samej góry gdzie łączą się pośladki, przez odbyt i dziurkę, po obślinioną łechtaczkę. Niecierpliwi się, porusza biodrami domagając się penetracji. Jeszcze przez chwilę się z nią drażnię, lecz zbyt wiele mnie to kosztuje.

Moje oczy zamykają się same z siebie gdy się na nią nadziewam, z jej ust wypada skamlenie, nie potrafię go odczytać nie wiem czy sprawiłem jej ból, czy przyjemność.

Zaciskam usta nie chcę jęczeć jak szczyl.

Moje dłonie są na jej biodrach, powstrzymuję się przed ich mocnym zaciśnięciem. Najpierw kilka wolnych, głębokich pchnięć, nie wystarczają mi one, zaczynam przyśpieszać.

Kolejnych kilka skamleń, i teraz jestem pewny, że mówią one o przyjemności. Wbijam się w nią i wbijam, do samego końca i jeszcze dalej, i wiem, że nigdy nie będę miał dosyć.

Na moment muszę się zatrzymać, potrzeba mi tlenu, potrzeba mi bezczucia, orgazm nadchodzi zbyt szybko. Schylam się, językiem przejeżdżam po kręgosłupie po sam kark, całuję szyję. Kilka głębokich wdechów i jestem spokojniejszy.

Odchylam się i ciągnę ją za sobą, nasze ciała niemo ze sobą współgrają, rozumieją się bez konieczności używania słów. Siadam, ona klęka opierając się plecami o mnie.

Ujeżdża mnie nieśpiesznie, niemalże w rytm huśtających nami fal i teraz moje palce bez trudu mogą dotykać co chcą, a chcą być wszędzie w jej ustach, na piersiach, brzuchu, wewnętrznej stronie ud, łechtaczce.

Pomiędzy muzyką i pełnymi pojękiwań oddechami słyszę coraz większą ilość przedmiotów rzucanych z kąta w kąt, spadających ze stołu, dobrze, że te największe sprzęty przytwierdzone są do podłogi.

Tempo które obiera jest neutralne, jest mi dobrze, mogę się nią delektować, lecz wiem że mogę wytrwać w nim długo, czuję jak z minuty na minutę  staje się wilgotniejsza i jak po kolejnych kilku opada z sił, czuję jak nogi jej mdleją, lecz mimo to nie poddaje się, jej biodra nie zatrzymują się ani na chwilę, kręcą się i kręcą, przyprawiając mnie o zawrót głowy.

Pukanie do drzwi. Zastygamy.

Nie jestem pewny czy drzwi są zamknięte na klucz, może, chyba, raczej nie.

Czekam na to by ktoś wszedł do środka. Aleksandra zasłania się ramionami, czekając na to samo. Dziwne są takie momenty, jakby mózg przestał pracować, jakby się wraz z ciałem zamroził, żadne z nas nie chwyta za prześcieradło by nas zasłonić.

Głos któregoś z członków załogi pyta, czy wszystko z nami w porządku. Odpowiadamy chórem, że tak, że wszystko jak najbardziej w porządku, że niczego nam nie potrzeba.

Jeszcze chwila odrętwienia i zapominam o kimś za drzwiami, wracam do tego co ważne, do tego zostało przerwane. Popycham ją do przodu i znowu za nią klękam. Palcem wskazującym wracam do łechtaczki, jej ciało się wzdryga. Uśmiecham się do siebie, lubię te małe niekontrolowane odruchy.

Pchnięcie za pchnięciem dochodzę do szybkiego tempa.

Jej ramiona uginają się, górna część jej ciała opada, nagle zaduszone przez pościel odgłosy stają się jeszcze cichsze.

Podniecenia we mnie narasta, ciśnienie koncentruje się w jednym miejscu i nie mogę się zdecydować, czy chcę znowu odwlec, czy chcę dotrzeć tam już w tej chwili.

Obrączka jej mięśni ściska mnie, odbiera mi wybór, choćbym chciał odwlec wytrysk, o choćby pchnięcie, o choćby sekundę to nie mogę, nie mam szans, moje biodra poruszają się same z siebie, jedyne co mogę zrobić to ulec.

Tymczasem

66 thoughts on “Gdzieś pomiędzy Fidżi a Vanuatu, część 3

  1. Uh gorąco 🙂
    Dobrze, że intruzi za drzwiami nie wybili was z rytmu, chociaż nie sądzę żeby zaczynanie wszystkiego od początku sprawiło by ci problem 😉

    Like

  2. Erotyka na światowym poziomie. Naprawdę powinieneś zacząć pisać po angielsku, jak już sugerowano wcześniej, skoro bubel jak 50 twarzy został bestsellerem, to twoje książki by pobiły go na łopatki.

    Like

  3. Tekst jak zawsze bardzo dobry. Nie będę się rozpisywać na ten temat, bo o tym jak Pan pisze powiedziane zostało ,,kilka razy”. W każdym razie, niezmiernie ciekawi mnie co by Pan zrobił, gdyby jednak wydało się kim tak naprawdę jest A.J.Gabryel. Pewnie napisze Pan (lub też wcale nie), że zaciera Pan ślady, że to nie możliwe, ale gdyby jednak?

    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego 🙂

    Like

      1. Za jakieś 10 lat kobiety stracą zainteresowanie Pana ciałem , czy się wyda Pana twarz czy też nie, zostaną Panu Seszele, kuter i ryby. Podejrzewam, że przez Pana “doświadczenia życiowe” na tym kutrze nie będzie żadnej bezinteresownej, kochającej Pana kobiety. Być może dziwki.

        Like

  4. Długo jeszcze będziesz sie babrać w tym g…? Pewnie tak długo jak da sie na tym zarobić. hihi
    Żenująca powtarzalność tych samych motywów. Nie każdy wielkim a nawet malutkim pisarzem może byc…Tekścik obleśny a autor..czyżby normalny inaczej?

    Like

    1. Dla kogo g……. dla tego g….. , przy takich odczuciach radzę wogóle nie czytać. Co do samego tekstu, to w którym momencie jest obleśny? Raczej całkiem normalny i przyzwoity.
      Może ty zaproponujesz coś ciekawszego w takim razie, chętnie przeczytam coś, jak to nazwałaś “obleśnego” po twojemu 🙂 pozdrawiam

      Like

    2. heeej panienko .. Co do prawdomówności pana/pani Adama mam mieszane uczucia ale nie można tu zarzucać ani obleśności ani żenady.. Takie sceny sexu są realne i może nie te gospodynie domowe czytające to tu ale bardziej otwarte kobiety mają takie rzeczy na codzień. Nie masz nic do powiedzenia – zamilcz.

      Like

      1. Heeeej panienko ShAgato! Wprost przeciwnie -mam co nieco do powiedzenia na temat tej żenujące szmiry pornograficznej i na pewno ty mi tego nie zabronisz 😀 Hahaha
        Czy to gospodynie domowe czy “bardziej otwarte kobiety”, które się tym “podniecają”- jednakowe szmaty…

        Like

      2. Och Adamie, oczywiście, że poznałam jej styl pisania śmierdzi na kilometr a jad zapaskudza monitor 😉 trudno tego nie zauważyć ale dzięki gdybym następnym razem przeoczyła to teraz wiem , że moge liczyć na ciebie 🙂 pozdrawiam

        Like

      3. Proszę mnie nie mylić z Agatą…
        Owszem, pluję ale raczej na swoje naiwniactwo względem Ciebie, a nie na samego/samej Ciebie..
        I myślę, że nie taktownym jest obrażanie tu ludzi mających odmienne zdanie niż Ty..

        Like

  5. Wśród wszechobecnej w komentarzach wilgoci i różnego rodzaju zachowań seksualnych realizowanych w pojedynkę w miejscu pracy, mam pytanie z innej beczki. Czy rodzimy szołbiz już upomina się o Ciebie? Dostałeś jakieś propozycje? Np. pisania felietonów do Cosmo czy CKM 😉 a może propozycje kaming ałtu w telewizji śniadaniowej albo na łamach Gali?

    Like

    1. Upomina się o mnie zwłaszcza telewizja, choć nie śniadaniowa 🙂 I chętnie bym się im sprzedał gdyby nie to, że twarzy chcą bardzo.

      Like

      1. Przez przypadek obejrzałam “Rozmowy w toku ” z takimi panami jak Ty i powiem szczerze że jestem bardzo zniesmaczona. Nikt z nich nawet gdyby mi zaproponował sex za darmo wolałabym zrobić to sama. Faceci ci byli obleśni . Myślę że Ty nie zaliczasz się do takich jak ci z tego show i mam nadzieję że nie wystąpisz w takim badziewiu.

        Like

      2. Jeśli Ell oglądałyśmy ten sam odcinek, to wg mnie był mocno naciągany. Szczególnie bezzębny pan, który twierdził, że bardzo bogata biznesłumen 😉 dała mu kilka tysięcy za seks.

        Like

      3. oglądać ‘rozmowy w toku’ to tak jak ‘dlaczego ja’ itp ale nie o tym miało być 😉 tam historie może i są prawdziwe ale ludzie w nich występujący już nie 🙂

        Like

  6. Hm czytam i czytam i na czytać się nie mogę. Zawsze na koniec jestem troszkę zawiedziona, że jednak dalej już nic nie ma, że znowu będę zaglądać dwa razy dziennie i czekać na kolejny wpis. Zdecydowanie Adamie masz do niej słabość, to widać. Czułam to gdy to czytałam. Co by było Gdybys się zakochał w którejs z klientek? Tymczasem:)

    Like

  7. Ciekawi mnie czytajac od czasu do czasu twoje wpisy ile w tym fantazji a ile twoich przezyc wlasnych. Czy jestes tym kim twierdzisz, ze jestes czy moze Panem w podeszlym wieku potrafiacym pisac i spelniajacym swoje fantazje walac sobie konia przed komputerem.

    Like

  8. Witajcie, pierwszy mój wpis, zaczynam blogowanie. W sumie nie zalogowałabym się, gdyby nie ta strona. Ciekawa. Po przeczytaniu 50 twarzy G…. szukałam więcej na temat sadomaso i trafiłam ….tutaj. Nie znalazłam tego czego szukałam… ale dzięki tej stronie mam ochotę na sex z moim mężem. Ostatnio lubię sex. A wcześniej było różnie. Dzięki Adam 🙂

    Like

    1. Ach, muszę to napisać: teksty nie są mocne,ale Adamie, pokazujesz w jaki sposób myśli mężczyzna. Wiem, że ubarwiasz, ale sama świadomość, że mój mąż ( jest trochę zamknięty w sobie ) może w ten sposób reagować na mnie…ufff.. Pozdrawiam

      Like

      1. Przez internet większość z nas kłamie, pokazujemy siebie tak, jak chcemy, aby inni nas widzieli np: na Facebooku kreujemy swoją osobę. Adam też to robi. Pisze tak, aby wszystkie kobiety myślały o nim jak o samcu alfa – idealnym i na tym robi biznes. Dla mnie Adam może być Adą, jest mi to obojętne. Ada dobrze pisze…

        Like

      2. Ej dziewczyny, a pokazcie mi babkę, która w superlatywach wypowiada się o innych bakbach.
        Chyba taka się jeszcze nie urodziła, więc jednak autor jest facetem 🙂

        Like

      3. Maja, słońce, chyba niewiele książek przeczytałaś w swoim życiu, bo ja wciąż czytam kobiety, które przepięknie opisują inne kobiety. Z czułością, z miłością, ze zrozumieniem. Facetów pięknie opisujących kobiety też jest wielu, ale piszą w swój specyficzny sposób. Nie, żebym była pewna w 100%, że autor bloga jest kobietą, ale czasem czytając wpisy mam takie nieodparte wrażenie.
        Co nie zmienia postaci rzeczy – uwielbiam erotyczne kawałki które pisze i tu wstawia, nawet po przeczytaniu książek nie mam dość. To pierwszy blog który czytam (wolę książki z ich zapachem, możliwością dotykania kartek, wczytywania się po kilka razy w ten sam fragment;)), a jednak wracam i dawkuję sobie wpisy i znów wracam i “cholerny” półuśmieszek nie chce zejść z mojej twarzy. Przyznaję bez bicia – uzależniłam się… od czytania tego bloga i chwała za to autorowi – kimkolwiek jest;)
        Miłego

        Like

      4. Droga koleżanko Dominiko 2, tytuł bloga to: Seksualne życie Adama G. Autor pisze wciąż tak samo, bo jego sex z każdą kobietą wygląda tak samo…. 🙂

        Like

  9. A wlasnie, Adam, ostatnio tak sie zadtanawialam jak to jest ze piszesz ksiazke w czesci jako narrator pierwszoosobowy, a czasami przeskakujesz na trzecioosobowego. Ja to rozumiem tak, ze czesc tekstow jest po prostu fikcją literacką, tak? No bo jak inaczej wytlumaczyc skad wiesz co np. klientki robia same w domach albo co mysla? Trochę nie rozumiem

    Like

    1. Części które napisane są w 3osobie są czasami oparte na rozmowach, notatkach, emailach i innych tego typu źródłach, czasami są czystm zmyśleniem.

      Like

    1. Nie kasuję komentarzy, mimo że powinienem bo kilka z nich zostawiają trolle, jednak i tych nie kasuję- bo one mi latają koło… Jeśli pojawiło się w Twoim komentarzu niecenzuralne słowo, to system kasuje taki komentarz, czasami też- z nieznanych mi przyczyn pojawiają się one nie tam gdzie powinny.

      Like

  10. Wracam,czytam zaległości i …
    Dzięki Adamie za normalność zwalającą z krzesła jak zawał, za oddanie słowami zwykłości w sposób czyniący ją wyjątkową 🙂
    Za to co lubię po miesiącu harówki 🙂
    Poproszę więcej 😀

    Like

  11. przeczytałem pobieżnie parę historyjek, ale skupiłem się na komentarzach,…. odnoszę wrażenie, że komentujący mają strasznie nudne życie seksualne, bądź nie mają go wcale….co jest bardzo smutne… bo te treści dupy nie urywają, sorry 🙂

    Like

    1. Hmmm…a skąd taki wniosek? Mistrzem musisz być psychoanalitykiem lub wróżem, aby po przeczytaniu nawet kilku setek zdań danej osoby na tak różne tematy jak pomoc chorym i ubogim i operacje plastyczne wnioskować o jej życiu seksualnym….. brawo, pełna podziwu jestem dla wiedzy, umiejętności i przenikliwości…. 🙂

      Like

    2. Mniej wiecej jak 50 twarzy Greya wiekszego gówna nie czytałam w zyciu (zaczelam i skonczyłam na ok 100stronie) nie dalam rady brnąć dalej. Jednak nie ktore sikaja pod siebie czytajac. Moim zdaniem dla kobiet, ktorych zycie seksulane jest bardzo skromne, ubogie i nijakie. Moze tam i tu to te same kobiety? Ani ten blog ani te ksiazki dupy nie urywaja 😉 pozdrawiam

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s